Sejm nie zajmie się billingami

opublikowano: 2007-04-13 12:21

Marszałek Sejmu Marek Jurek zdecydował w piątek o zdjęciu z porządku obrad punktu dotyczącego głosowania nad wnioskiem o odrzucenie poselskiego projektu nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego, który przewiduje wydłużenie z 2 do 5 lat okresu przechowywania billingów telefonicznych.

"Zostały złożone zastrzeżenia klubu PO i SLD, po wysłuchaniu opinii Konwentu Seniorów podjąłem decyzję o zdjęciu tego punktu z porządku obrad" - powiedział marszałek.

Posłowie zajmują się tą sprawą po raz trzeci. Sejm już dwukrotnie odrzucił nowelizację Prawa telekomunikacyjnego, w którym znajdowały się przepisy dotyczące przechowywania danych transmisyjnych.

Komisja infrastruktury, w której powstał projekt, również zarekomendowała jego odrzucenie. Jednak - jak przekonywał Antoni Mężydło (PiS) - taka decyzja komisji wynikała "z przyczyn technicznych". Jego zdaniem, propozycja zmian znajdzie w Sejmie większość.

Mężydło uzasadniał, że obecnie forsowane przepisy będą docelowo "łagodniejsze" niż wcześniej odrzucone przez Sejm wersje. Jeśli projekt nie zostanie odrzucony, w drugim czytaniu PiS chce wnieść poprawkę "łagodzącą". W jej wyniku przechowywanie danych miałoby zostać ograniczone do usług telekomunikacyjnych. Jak podkreślił Mężydło, wykluczy to konieczność przechowywania danych transmisyjnych przez dostawców internetu.

"To jest bardzo dobra ustawa na walkę z przestępczością. Billingi to bardzo twarde dowody, niezbijalne przez przestępców" - zaznaczył Mężydło.

Jego zdaniem, wydłużenie przechowywania danych do 5 lat nie będzie na razie generowało dodatkowych kosztów. Jak podkreślił, taki okres przechowywania wynika z tego, że w Polsce dłużej niż w innych krajach UE trwa przygotowywanie postępowania karnego.

W świetle obecnie obowiązujących przepisów dane transmisyjne muszą być przechowywane 2 lata.

Pomysł przechowywania billingów krytykuje prezes PSL. Według Waldemara Pawlaka, tak długie przechowywanie danych będzie generowało niepotrzebne koszty oraz spowoduje "niepotrzebną inwigilację". Pawlak zwraca uwagę na "zagrożenie związane z przechowywaniem i możliwością handlu" billingami. Szef ludowców nie rozumie, dlaczego w Polsce mają obowiązywać bardziej restrykcyjne przepisy niż w UE.

"W prawie Unii Europejskiej mówi się o okresie przechowywania maksymalnie nie dłuższym niż dwa lata - od sześciu miesięcy do dwóch lat" - twierdzi.(PAP)