Sejm wreszcie rozstrzygnie

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-09-22 00:00

Sejm wreszcie rozstrzygnie

Wczoraj Sejm niespodziewanie odłożył o dobę głosowanie nad nowelizacją kodeksu pracy. Oficjalnym powodem były niejasności proceduralne (czy poprawki mniejszości można głosować łącznie), natomiast rzeczywistym — ogromna polaryzacja poglądów posłów.

PRZYPOMNIJMY, że strategiczny spór dotyczy przeciętnego czasu pracy w 5-dniowym (w tej kwestii panuje zgoda) tygodniu. Albo pozostaną dotychczasowe 42 godziny, albo kodeksowy wymiar zmniejszy się do 40 godzin. Podziały przebiegają w poprzek klubów AWS i SLD. Mniejszościowy rząd AWS oficjalnie optuje za 42 godzinami, ale poparcie znajduje tylko w klubieÉ UW. Wynik dzisiejszego głosowania — na który w takim napięciu czekają środowiska pracodawców, zwłaszcza tych najmniejszych — pozostaje niewiadomą.

KIEDYŚ ścieżka legislacyjna bywała szybsza. Obok reprodukujemy rzadki dokument — fragment pierwszego po odzyskaniu niepodległości Dziennika Praw PP, datowanego 29 listopada 1918 r. Ogłoszony w nim został fundamentalny akt prawny, czyli dekret z 23 listopada 1918 r. o 8-godzinnym dniu pracy, wydany przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, z kontrasygnatą Prezydenta Ministrów Jędrzeja Moraczewskiego. Obaj byli socjalistami, a zatem treść art. 4 — tak trudna do zaakceptowania przez dzisiejszych pracodawców — była dla nich oczywista.