Seko rzuca sieci na rynku rybnym

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 08-05-2007, 00:00

Czynniki zewnętrzne pomogły poprawić rentowność producenta przetworów

Jeden z czołowych krajowych przetwórców ryb opublikował wyniki z pierwszego kwartału. Pozwoliły one kursowi spółki wrócić powyżej ceny emisyjnej (15,5 zł). Seko pochwaliło się szczególnie wysoką dynamiką zysków i rentownością działalności.

Przychody ze sprzedaży firmy na początku roku wyniosły 22,67 mln zł, co oznacza wzrost o niemal 14 proc. wobec 19,9 mln zł rok wcześniej. Jednocześnie zysk operacyjny sięgnął 1,97 mln zł przy 0,7 mln zł przed rokiem. Z kolei na poziomie netto Seko zarobiło 1,29 mln zł, czyli niemal czterokrotnie więcej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Istotne czynniki jakie tradycyjnie wpływają na wyniki spółki w pierwszych trzech miesiącach roku, kształtowały się bardzo korzystnie, co wzmocniło rentowność. Warto wymienić chociażby spadek cen surowca rybnego oraz kursy walut, szczególnie korony norweskiej, co dodatkowo wpłynęło na obniżenie kosztów surowca. Spółka systematycznie zmienia również charakter umów z kontrahentami, wycofując się z mniej rentownych dostaw marynat rybnych do sieci handlowych.

Rybna spółka zarobiła na czysto w ubiegłym roku nieco ponad 3 mln zł. W tym roku zarząd liczy na 3,5 mln zł zysku netto oraz 95,7 mln zł przychodów ze sprzedaży. W samym pierwszym kwartale wypracowała przeszło 37 proc. całkowitego szacunku wyniku netto. Wydaje się więc, że Seko nie powinno mieć kłopotów z wypełnieniem swoich obietnic. Można nawet liczyć na ich pokonanie. Tegoroczne prognozy nie uwzględniają przejęć. Tymczasem akwizycje w branży to był jeden z głównych celów niedawnej emisji publicznej, obok budowy zakładu i rozwoju sieci sprzedaży. Spółka niedługo po wejściu na giełdę zdążyła przeprowadzić pierwszą transakcję. Chodzi o 50 proc. udziałów w firmie Polryb, zajmującej się skupem i przetwórstwem ryb bałtyckich. W rezultacie Seko potroi przetwórstwo tego asortymentu i uzyska dostęp do atrakcyjnych kanałów eksportowych. Niedawny debiutant ma na celowniku firmę zajmującą się hurtowym obrotem przetworami rybnymi. Zarząd wspominał również, że chce uzupełnić ofertę o produkcję konserw rybnych, także przez akwizycję takiego producenta. Spółka liczy na systematyczny wzrost sprzedaży w związku z rosnącym spożyciem ryb w kraju i konkurencyjnymi cenami w eksporcie.

Seko z obecnym wskaźnikiem P/E (relacja ceny do zysku) na poziomie 33,1 zdecydowanie dystansuje konkurencyjne Wilbo ze wskaźnikiem 110. Jednocześnie jednak mniej atrakcyjnie prezentuje się na tle Graala (z P/E równym 24,2) i średniej dla sektora spożywczego, która wynosi 20,7.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy