Podczas wystąpienia w Sydney Ross podkreślił, że jeśli Chiny zaczną przestrzegać globalnych reguł handlu skorzysta na tym każdy kraj na świecie.

- Chiny odmówiły zmiany swojego zachowania. W rzeczywistości, ich globalne praktyki handlowe nawet się pogorszyły – powiedział Ross. – Nie kochamy ceł. Tak naprawdę wolimy z nich nie korzystać. Ale po latach dyskusji i braku działań, to cła ostatecznie zmusiły Chiny do zwrócenia uwagi na nasze skargi – dodał.
Amerykański sekretarz handlu podkreślił, że umowę handlową można było zawrzeć już 2,5 roku temu, co pozwoliłoby uniknąć wzajemnego nakładania ceł.
W czwartek rozpoczyna się w Waszyngtonie kolejna runda negocjacji handlowych na wysokim szczeblu. Jeśli zakończy się niepowodzeniem, we wtorek USA podwyższą z 25 proc. do 30 proc. cła na import z Chin wartości 250 mld USD.