W dużych miastach w Stanach Zjednoczonych obserwuje się odwrotny trend. Z opublikowanego w marcu przez Urban Institute raportu wynika, że w ośmiu największych miastach USA w latach 2003-2007 branża oferująca usługi seksualne skurczyła się.
Już w 1997 r., gdy trwał boom spółek dotcom, media przekonywały, że Dolina Krzemowa jest idealnym celem dla prostytutek z powodu dużego nagromadzenia „samotnych mężczyzn z pieniędzmi”.
Sytuacja od tamtej pory niewiele się zmieniła. Zarobki prostytutek dochodzą obecnie do 1 mln USD rocznie. W kontaktach z klientami pomagają specjalne sieci społecznościowe.
Alix Tichelman, prostytutka aresztowana w związku z podejrzeniem o zabójstwo Forresta Hayesa, jednego z dyrektorów Google, poznała go w serwisie SeekingArrangement.com.
- Przed Internetem kliencie nie wiedzieli gdzie znaleźć prostytutki, a prostytutki nie wiedziały gdzie szukać klientów. Z ekonomicznego punktu widzenia Internet usunął wiele przeszkód na rynku – powiedział w rozmowie z USA Today Scott Cunningham, profesor z Baylor University.

