Sektor publiczny może skorzystać

Kamil Kosiński
opublikowano: 2004-04-21 00:00

Zastosowania systemów GIS w administracji są niezliczone. Szczególnie wartościowe jest wykorzystanie ich w tzw. zarządzaniu kryzysowym.

Systemy informacji przestrzennej mogą być używane do bardzo różnych zadań. Od prostego znalezienia budynku w terenie, poprzez wytyczenie drogi do celu aż po skomplikowane analizy. Te wszystkie funkcje znajdują zastosowanie zarówno w biznesie, jak i organizacjach niekomercyjnych. Wykorzystanie odpowiednich rozwiązań w tych ostatnich ułatwiłoby życie wszystkim.

Od katastrofy...

Na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale w strefach zagrożenia toksycznymi środkami przemysłowymi wokół zakładów przemysłowych mieszka bądź pracuje około 3 mln ludzi, a w strefach zagrożonych podczas przewozu takich środków — 6,5 mln.

— Załóżmy, że wypadkowi ulega cysterna z chlorem i gaz zaczyna się ulatniać. Uwzględniając kierunek wiatru, wysokość zabudowy, temperaturę i inne istotne czynniki, system GIS pozwala na precyzyjne wyznaczenie strefy, której grozi skażenie. Na podstawie adresów budynków i danych demograficznych można wyliczyć, ile osób trzeba będzie ewakuować. To z kolei pozwala na określenie zapotrzebowania na transport do wykonania tej operacji i wyszukanie poza strefą skażenia odpowiednich obiektów, do których zostaną przewiezieni ludzie — wyjaśnia Lech Nowogrodzki, prezes ESRI Polska.

Uwzględniający odpowiednie dane system może zresztą pomagać w walce z częściej występującymi zagrożeniami. Pozwala na symulowanie rozprzestrzeniania się pożarów i powodzi. W tym ostatnim przypadku może posłużyć do wyznaczenia miejsca przerwania wałów ochronnych w takim punkcie, aby straty były najmniejsze.

— Odpowiedni system pokaże bieżącą lokalizację wszystkich jednostek ratowniczych, sieć dróg i szpitale. Dysponując takimi danymi, dyspozytor może efektywnie kierować akcją ratunkową — dopowiada Paweł Ziemba, odpowiedzialny za projekty GIS w grupie Techmex.

Nie trzeba jednak czekać na kataklizm, aby odnieść realne korzyści z systemu informacji przestrzennej. Jeśli nie jest on sporządzony na bazie papierowej mapy, przeniesionej po prostu do komputera, tylko oparty na autentycznym obrazie terenu, sporządzonym np. na podstawie zdjęć satelitarnych, to może zapobiec wielu błędom związanym z tak drażliwą kwestią jak wywłaszczenia.

— Zdarza się, że mapy są tak niedokładne, że wywłaszcza się właścicieli obiektów w ogóle nie kolidujących z inwestycją. Później, już jako własność państwa, takie nierozebrane i niezamieszkane domy stoją latami i niszczeją — opowiada Paweł Ziemba.

...po handel wódką

Systemy GIS pozwalają na precyzyjne ustalenie wpływu na otoczenie takich inwestycji, jak lotniska czy wysypiska śmieci. Zresztą i przy lokalizacji dużo „bezpieczniejszych” obiektów systemy informacji przestrzennej są wielce przydatne. Pozwalają m.in. na odpowiednie oddalenie punktów sprzedaży alkoholu od szkół czy kościołów.

— Urzędnik może się pomylić, albo błędnie ocenić wymagane odległości. System informatyczny jest bezduszny. Nie popełni takich błędów i wygeneruje odpowiedź natychmiast, niezależnie od liczby uwzględnionych w analizie obiektów — dodaje Lech Nowogrodzki.