Serwerowe mieć czy używać

opublikowano: 19-02-2014, 00:00

Inwestycje: Zamiast budować własny obiekt, może lepiej zaufać specom od przetwarzania danych?

Serwerownia to przedsięwzięcie wymagające dużych nakładów. Aby inwestycja nie skończyła się fiaskiem, na etapie projektowania trzeba uwzględnić wiele parametrów, takich jak wielkość obiektu, maksymalna moc, bezpieczeństwo techniczne, dostępność łączy telekomunikacyjnych, liczba osób do obsługi ośrodka.

Zobacz więcej

TAK CZY INACZEJ: Wstępna analiza potrzeb i zasobów przedsiębiorstwa pokaże, co jest lepsze: budowa własnego centrum danych czy wynajem powierzchni pod serwerownię u technologicznego partnera. [FOT. BLOOMBERG]

— Zbyt mała powierzchnia zablokuje rozwój. Za kilka lat trzeba będzie wybudować centrum jeszcze raz, zapewne w innym miejscu. Z drugiej strony, zbyt duża serwerownia nadmiernie obciąży budżet przedsięwzięcia i spowoduje nieefektywne wykorzystanie systemów zasilania i chłodzenia — uświadamia Dariusz Wichniewicz, dyrektor działu rozwoju usług telekomunikacyjnych w spółce ATM.

Ważne jest miejsce

Kluczem do sukcesu jest właściwa lokalizacja.

— Ceny nieruchomości nie mogą być jedynym — lub głównym — kryterium wyboru miejsca. Budowa centrum danych w pobliżu terenów zalewowych czy na szlakach przelotów samolotów stawia pod znakiem zapytania sensowność przedsięwzięcia — tłumaczy Paweł Tokarski, dyrektor ds. rozwiązań technologicznych polskiego oddziału EMC.

— Należy też unikać tzw. telekomunikacyjnej pustyni. Stawiając tam serwerownię, znacznie uszczuplimy elastyczność jej wykorzystania. Z kolei zdając się na monopol jednego operatora, z reguły skazujemy się na niekonkurencyjne ceny usług transmisji danych i dostępu do internetu — ostrzega dyrektor Wichniewicz. Dodaje, że barierą wzrostu jest także za mała rezerwa energetyki.

Z kolei zbyt duży przydział mocy i „przewymiarowane instalacje” wewnętrzne pociągną za sobą drastyczne podniesienie kosztu jednostkowego. Serwerownia powinna spełniać wysokie standardy bezpieczeństwa. Chodzi o niezawodność i dostępność zasilania, chłodzenia, łączy telekomunikacyjnych, sprawny system gaszenia. Ale nie tylko. W grę wchodzą też aspekty organizacyjne: ochrona fizyczna, kontrola dostępu i monitoring.

— Łącza telekomunikacyjne stanowią często pomijany, ale ważny element wyposażenia centrum danych — są niezbędne zarówno wtedy, kiedy system IT wymaga dostępu do internetu, np. przy działalności e-commerce, jak i wówczas, gdy firma ma backupowy lub rozproszony system informatyczny albo wykorzystuje sieć rozległą łączącą oddziały — wskazuje Dariusz Wichniewicz.

Czas i pieniądze

Staranność na etapie projektowania jest warunkiem użyteczności i ekonomicznej efektywności budowanej serwerowni. To również ostatni moment na decyzję, czy korzystniej będzie budować serwerownię samodzielnie, czy skorzystać z oferty usługowych centrów danych prowadzonych przez wyspecjalizowanego operatora. Rzeczywisty koszt serwerowni to suma wydatków na inwestycje początkowe (mury i wyposażenie techniczne), opłat eksploatacyjnych (czynsz, energia, usługi telekomunikacyjne) i kosztów obsługi (aby zapewnić obsługę jednej osoby w trybie 7/24, potrzeba pięciu etatów).

— Rozważając dylemat: budować samemu czy wynająć obiekt, należy wziąć po uwagę wszystkie te czynniki. Stosowane są oba rozwiązania, ale widoczny jest szybki przyrost dzierżawionej powierzchni. Przemawiają za tym dwie sprawy. Pierwsza to kalkulacja ekonomiczna. Druga — czas. Decydując się na wynajem centrum danych, dostęp do usług IT zyskujemy w kilka tygodni. Natomiast budowa własnego obiektu zajmuje co najmniej kilkanaście miesięcy — wyjaśnia dyrektor Dariusz Wichniewicz.

Co jeszcze zyskują klienci biznesowi, powierzając swoje cyfrowe dane zewnętrznym partnerom? — Outsourcing zarządzania danymi przynosi firmom wiele korzyści: zwiększają elastyczność działania i efektywność, mogą szybciej wprowadzać nowości na rynek i w mgnieniu oka reorganizować procesy biznesowe — wymienia dyrektor Paweł Tokarski.

Kolejna korzyść to bezpieczeństwo. Dostawca usług kolokacji (outsourcing przetwarzania danych) wykorzystuje efekt skali i wyposaża tzw. data center w zaawansowane instalacje techniczne i systemy bezpieczeństwa.

Zatrudnia też wykwalifikowanych specjalistów do całodobowej obsługi obiektu, co przekracza możliwości większości firm. Wystarczy przyjrzeć się zaopatrzeniu serwerowni w prąd. Firma w 100 proc. zależna od dostawcy energii zwykle nie może sobie zapewnić odpowiedniej ochrony przed awariami zasilania. Budowa dodatkowej linii czy inwestycja w UPS często przekraczają budżet projektu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu