Sesja na Wall Street znów może mieć nerwowy przebieg

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-02-26 13:56

Wiele wskazuje na to, że zamykająca tydzień sesja na amerykańskich giełdach nadal może toczyć się w czerwonych odcieniach, choć pojawiły się sygnały mogące sugerować próbę zmiany tendencji. W przedsesyjnym handlu waha się wycena kontraktów terminowych na indeksy Wall Street, na wartości tracą jednak największe spółki technologiczne.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

W dalszym ciągu na parkiecie karty rozdają obawy związane z gwałtownym wzrostem rentowności obligacji skarbowych i perspektywy zdynamizowania się presji inflacyjnej.

Około godziny 13:45 kontrakty na indeks Dow Jones IA spadały o 0,17 proc. Futures na wskaźnik S&P500 rosły o 0,16 proc., zaś Nasdaq zwyżkowały o 0,26 proc.

W czwartek mieliśmy do czynienia na Wall Street z relatywnie mocną korektą. Niemniej jednak cały luty wskaźnik Dow Jones Ia może zakończyć najlepszym wynikiem od listopada. To zasługa zamiany orientacji przez inwestorów, którzy uwzględniając otwieranie się gospodarki zaczęli mocniej angażować się w papiery spółek reprezentujących tradycyjne sektory przenosząc część swojego zainteresowania ze spółek technologicznych. Ich wyceny wzrosły tak wysoko, że wielu analityków uważa je za nieuzasadnione.

W handlu elektronicznym tracą w piątek m.in. walory Apple, Amazona, Microsoftu, Alphabetu, Facebooka oraz Netflixa, które były gwiazdami niedawnego rajdu na rynku technologicznym.

Spośród zaplanowanych na piątek publikacji danych makro, na pierwszy plan wychodzą te dotyczące dochodów i wydatków Amerykanów w styczniu oraz raport Uniwersytetu Michigan o nastrojach panujących wśród konsumentów.