LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje w Europie rozpoczęły się od spadków, bo inwestorzy wzięli przykład z Wall Street, gdzie wczorajsze notowania zakończyły się na minusie. Graczy cały czas niepokoi sytuacja wokół Iraku i stan światowej gospodarki.
Zwyżkę odnotował producent silników samolotowych Rolls-Royce, którego zyski wprawdzie spadły w ubiegłym roku o 46 procent, ale spółka mimo to postanowiła utrzymać dywidendę. W tym roku firma spodziewa się wzrostu zysków.
"Jest kilka pojedynczych niezłych wiadomości, takich na przykład jak RollS-Royce, ale ogólna sytuacja nie wróży dobrego dnia" - powiedział David Thwaites, analityk BNP Paribas.
Inwestorów zaniepokoiła między innymi informacja o spadku indeksu obrazującego poziom nastrojów francuskich konsumentów. Są one obecnie najgorsze od prawie sześciu lat.
Inwestorzy cały czas pilnie obserwują rozwój wydarzeń wokół Iraku. USA chcą, by w przyszłym tygodniu na forum ONZ głosowana była druga rezolucja, autoryzująca ewentualne uderzenie na Irak. Niektóre kraje wciąż jednak mają nadzieję na pokojowe rozwiązanie konfliktu.
W piątek kolejny raport z przebiegu irackiej misji złoży w Radzie Bezpieczeństwa szef inspektorów rozbrojeniowych, Hans Blix.
Do godziny 9.35 indeks Eurotop 300 spadł o 0,85 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 stracił 0,98 procent.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))