NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w Europie rozpoczną się prawdopodobnie od zwyżek. Analitycy mają bowiem nadzieję, że środowa obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych oznacza, że w amerykańskiej gospodarce wkrótce zacznie się ożywienie.
Ostatnia obniżka była mniejsza niż pięć poprzednich, kiedy to Fed redukował każdorazowo oprocentowanie o 50 punktów bazowych. Według analityków mniejsza obniżka może oznaczać, że Fed bardziej optymistycznie zaczyna postrzegać sytuację gospodarczą.
Umiarkowana redukcja stóp zmniejsza też zagrożenie wzrostu inflacji.
"Trzeba wierzyć Fedowi" - powiedział Barry Hyman, analityk z banku Ehrenkrantz King Nussbaum. "Nie sądze by bank centralny zdecydował się na mniejszą obniżkę nie przewidując jednocześnie, że sytuacja ustabilizuje się w najbliższym czasie" - dodał.
W najbliższych tygodniach Wall Street zostanie zalane falą wyników kwartalnych, które inwestorzy będą analizować w nadziei, że znajdą w nich dowody na to, że sytuacja gospodarcza się poprawia. Jak na razie jednak znaczna część spółek rozczarowuje.
Wrześniowe kontrakty terminowe na Nasdaq wzrosły o 36 punktów do 1.808 punktów, a kontrakty na S&P 500 wzrosły o osiem punktów do 1.226,9 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))