Sesje w USA zakończyły się na minusie

opublikowano: 2002-07-17 07:51

NOWY JORK (Reuters) - Wtorkowe sesje w USA zakończyły się spadkami. Obawy o wyniki poszczególnych spółek spowodowały siódmy z rzędu spadek indeksu Dow Jones oraz ograniczyły nadzieje na kolejny, po poniedziałkowym, wzrost indeksu Nasdaq.

Nawet pozytywne komentarze ze strony prezesa amerykańskiego Zarządu Rezerwy Federalnej (Fed) Alana Greenspana nie wywołały entuzjazmu. Prezes Fed powiedział, że gospodarka amerykańska bardzo dobrze poradziła sobie z ostatnimi skandalami księgowymi. Jednak jak się okazało, nie ograniczył pesymizmu na rynku.

"Generalnie powiedział, że wszystko jest OK, ale nikt mu nie uwierzył. Inwestorzy koncentrują się na tym, czy wyniki spółek będą na spodziewanym poziomie" - powiedział Thomas Garcia z Thornburg Investment Management.

Dzięki dobrym wynikom za drugi kwartał, zyskały akcje koncernu Johnson & Johnson. Pomimo dużego wzrostu zysków spadły natomiast walory koncernu samochodowego General Motors. Inwestorzy obawiają się o finansowanie planów firm sektora.

Indeks Dow Jones spadł o 1,92 procent do 8.473,11 punktu. Nasdaq stracił natomiast 0,53 procent, zniżkując do 1.375,26 punktu. Indeks Standard & Poor's spadł o 1,85 procent do 990,94 punktu, czyli swojego najniższego poziomu od sierpnia 1997 roku.

"Rynek jest niepewny. Istnieją obawy, że firmy zaczną obniżać prognozy na trzeci kwartał, nawet jeżeli wyniki za drugi kwartał są zgodne z szacunkami" - powiedział Dan McMahon z CIBC World Markets.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))