NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA zakończyły się zniżkami, a główne indeksy spadły do poziomu najniższego od prawie dwóch i pół roku. Kiepskie wieści ze spółek w połączeniu ze złymi danymi makro rozwiały nadzieje inwestorów na rychłe ożywienie gospodarcze.
"W obecnym czasie najlepiej trzymać pieniądze w portfelu, a nerwy na wodzy" - powiedział Alan Ackerman, analityk z domu maklerskiego Fahnestock & Co. "Na rynku pojawia się zbyt wiele złych wieści, by gracze chcieli lokować pieniądze na giełdzie" - dodał.
Motorola, drugi na świecie producent telefonów komórkowych podał, że sprzedaż w bieżącym kwartale nie zmieni się w porównaniu z ubiegłym. Wcześniej spółka zapowiadała pięcioprocentowy wzrost. Motorola zamierza też zwolnić dodatkowe 2.000 osób.
Nastroje są tak kiepskie, że nawet informacja o wycofaniu przez Departament Sprawiedliwości zarzutów przeciw Microsoftowi nie wywołała zwyżki. Kurs Microsfotu spadł o 1,72 dolara.
Przecena nie ograniczyła się do spółek technologicznych. Spadł między innymi kurs największej sieci sklepów odzieżowych w USA - Gap, ponieważ spółka prawdopodobnie nie zrealizuje prognozy sprzedaży na trzeci kwartał.
Do tego doszły jeszcze gorsze niż oczekiwano wskaźniki ekonomiczne.
Obrazujący poziom aktywności gospodarczej indeks NAPM dla sektora usług spadł w sierpniu do 45,5 punktu z 48,9 w lipcu, znajdując się tym samym na najniższym poziomie od czterech lat.
Analitycy spodziewali się wzrostu indeksu do 49,4 punktu.
Dow Jones stracił 1,92 procent i zamknął się na poziomie 9.840,84 punktu.
Nasdaq Composite spadł o 3,03 procent i zamknął się na poziomie 1.705,64 punktu. Był to trzeci z rzędu spadek na tej giełdzie. Podczas ostatnich ośmiu sesji Nasdaq wzrósł tylko raz.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))