Ostatnie dni roku to żniwa dla ludzi zaangażowanych w transakcje na rynku nieruchomości komercyjnych.
— Ruch na koniec roku nie wynika wyłącznie ze względów psychologicznych. Fundusze mają wyznaczone limity pieniędzy, które muszą zainwestować w danym roku. Ponadto przełom roku to często czas wprowadzania zmian w prawie. Na przykład w niektórych niemieckich landach od 1 stycznia rośnie wysokość podatków — mówi Maciej Zajdel, szef niemieckiego funduszu IVG, kupującego biurowce.
Przyspieszenie w zamykaniu transakcji już widać. W ostatnich dniach krakowski deweloper Buma sprzedał amerykańskiemu Starwoodowi kompleks biurowy Quatro Business Park. Cena nie została ujawniona, ale jest szacowana na około 110 mln EUR. Właściciela zmieniły też dwa warszawskie biurowce dewelopera Mermaid Group: Jasna 26 oraz Libra Business Center. Wartość tych transakcji to około 65 mln EUR. Prologis kupił magazyn wynajmowany przez sieć Castorama, a fundusz PZU — portfel czterech parków logistycznych za 140 mln EUR.
— Jeszcze do końca roku powinny zamknąć się transakcje o wartości 500-600 mln EUR. Wartość wszystkich zawartych w całym 2014 r. transakcji wyniesie około 3,2-3,3 mld EUR — mówi Michał Ćwikliński, szef działu inwestycyjnego w agencji Savills.
Do tej pory w Polsce zamknęły się transakcje o wartości 2,75 mld EUR. W całym zeszłym roku — o wartości 3,2 mld EUR, i był to najlepszy wynik od 2006 r. Jedną z największych transakcji, które mają zostać zamknięte do końca tego roku, będzie sprzedaż funduszowi Invesco kompleksu biurowo-handlowego Plac Unii za około 200 mln EUR. Jego inwestorami są fundusz Liebrecht & Wood oraz BBI Development. Co ciekawe, na rynku akcyjnym coraz większą rolę grają nieruchomości magazynowe. W zeszłym roku stanowiły blisko 20 proc. (ponad 600 mln EUR), choć w latach 2010-12 tylko 6-10 proc. (około 200 mln EUR). W przyszłym roku na sprzedaż zostanie prawdopodobnie wystawiony biurowiec Skylight z kompleksu Złotych Tarasów w Warszawie. Może także wreszcie dojść do sprzedaży centrum handlowego Blue City. Tylko te transakcje będą warte blisko 500 mln EUR.
— Polską są zainteresowane zagraniczne fundusze, bo to relatywnie stabilna gospodarka, dająca szansę na wyższy zarobek niż w zachodniej Europie. Chwilowo mniejsze jest zainteresowanie biurowcami w Warszawie, gdzie mamy duże ryzyko nadpodaży, natomiast wyraźnie rośnie zainteresowanie magazynami i rynkiem hotelowym — mówi Maciej Zajdel.