Sezon window dressing otwarty

Adam Zaremba
opublikowano: 2009-12-14 17:59

Poniedziałkowa sesja upłynęła w spokojnych nastrojach. Indeks WIG20 przez większość dnia dryfował na niewielkim plusie.

Pierwszego dnia tygodnia na światowych rynkach akcji zapanowały kolory zielone. Przedświąteczna atmosfera udzieliła się również na warszawskim parkiecie. WIG20 zyskał 0,77 proc., notując poziom 2 352 pkt. Sporo do życzenia pozostawiają obroty portfelem blue chipów, które wyniosły zaledwie 590 mln zł. To wartość zdecydowanie niższa od średniej z ostatnich dni, która oscyluje bliżej 1 mld zł.

O spokojnym przebiegu sesji zadecydował głównie brak spektakularnych publikacji makro. Poznaliśmy wprawdzie kiepskie dane o produkcji przemysłowej w strefie euro, jednak były one zgodne z oczekiwaniami analityków, więc obeszło się bez fajerwerków. Chwilę uwagi warto również poświęcić publikacji podaży pieniądza w Polsce. Agregat M3 skurczył się o 1,6 proc. w ujęciu m/m. Informacja ta była niewielkim zaskoczeniem dla ekonomistów, więc może odsunąć początek cyklu podwyżek stóp procentowych w Polsce.

Wśród interesujących zjawisk na rodzimym parkiecie warto zwrócić uwagę na otwierające się nożyce pomiędzy dużymi i małymi spółkami. Dzisiejszym wzrostom portfela największych i najbardziej płynnych spółek giełdowych towarzyszyły spadki sWIG80. Niewykluczone, że to co obserwujemy, to początek tegorocznego window dressing. Tak zwane strojenie okienek, polega na czyszczeniu portfeli funduszy inwestycyjnych z małych i ryzykownych spółek, a zwiększaniu zaangażowania w blue chipy. Jeżeli teza o początku window dressing byłaby prawdziwa, w najbliższych dniach może spodziewać się kontynuacji przewagi dużych spółek nad małymi.

Adam Zaremba
Doradca Inwestycyjny z Departamentu Zarządzania i Analiz Superfund TFI