Sezonowi odbiorcy zapłacą więcej

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-06-01 00:00

Koniec kłopotów PGNiG z bilansowaniem rynku gazu. Będzie się o to martwił nowy operator. Nie za darmo. Najwięcej zapłacą odbiorcy sezonowi.

Do 8 czerwca projekt nowego prawa energetycznego powinien trafić pod obrady Rady Ministrów. Obecnie znajduje się w konsultacjach międzyresortowych. Dokument, dostosowujący nasz rynek gazowy do wymogów Unii, kruszy monopol Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Ustawa sankcjonuje m.in. wydzielenie z gazowej firmy operatora systemu przesyłowego gazu, któremu powierza bilansowanie dostaw i odbioru gazu oraz jego transport. Zgodnie z nowymi regulacjami, odbiorcy gazu będą musieli zapewnić sobie dostawy takich ilości gazu, aby odpowiadały one ich rzeczywistemu zapotrzebowaniu. Ta z pozoru niewielka zmiana będzie miała jednak duże znaczenie dla konsumentów gazu.

Porządek w przesyle

— Za usługę bilansowania korzystający z sieci (odbiorcy lub dostawcy gazu) płacić będą operatorowi systemu zgodnie z ustaloną taryfą i tzw. kodeksem sieciowym. Opłaty związane z bilansowaniem w największym stopniu mogą dotknąć tych użytkowników sieci, którzy charakteryzują się dużą różnorodnością skali dostaw lub poboru. W tej sytuacji zagospodarowanie nadwyżek lub uzupełnienie niedoboru gazu przez operatora może się wiązać z opłatami — mówi Andrzej Kania, główny specjalista w departamencie taryf Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Obecnie też za to płacą — tyle że PGNiG, a koszt bilansowania dostaw i odbioru gazu zawarty jest w stawkach przesyłowych.

— Nie pojawiają się nowe obciążenia dla odbiorców, natomiast nastąpi wyodrębnienie kosztów usługi bilansowania i ich alokacja. Im większe one będą, tym większe koszty będzie ponosił klient — wyjaśnia Orest Nazaruk, wiceprezes operatora systemu przesyłowego.

Pomogą magazyny

Dotyczy to szczególnie odbiorców sezonowych, m.in. ciepłowni, elektrociepłowni lub zakładów produkujących nawozy, których zapotrzebowanie na gaz wzrasta w okresie zimowym lub przedwiosennym, a maleje latem. O ile więcej zapłacą za gaz tacy klienci? Na razie jeszcze nie wiadomo. To będzie m.in. zależało od taryfy, jaką URE przyzna operatorowi systemu przesyłowego. Obecnie dobiegają końca prace nad wnioskiem taryfowym, który — jak nieoficjalnie wiadomo — może trafić do URE w lipcu.

Zgodnie z nową ustawą, problem nadwyżek gazu u odbiorców (bądź chwilowego lub sezonowego wzrostu zapotrzebowania na to paliwo) może złagodzić umożliwienie dostępu do magazynów PGNiG. Nieoficjalnie wiadomo, że projekt nowego prawa energetycznego proponuje nie negocjowalne, lecz regulowane ustawą udostępnianie baz monopolisty.

Okiem eksperta

W końcu możemy wybierać

Koszty usługi bilansowania nadwyżek i niedoboru gazu na rynku to problem operatora systemu przesyłowego i PGNiG. Puławy będą kupować gaz od dostawcy, który będzie świadczył je najtaniej i który zaoferuje nam najniższą cenę gazu. Umożliwi nam to liberalizacja rynku. Niewykluczone jednak, że takim dostawcą okaże się grupa kapitałowa PGNiG.

ZYGMUNT KWIATKOWSKI

prezes Zakładów Azotowych Puławy