SFK Polkap oczekuje na ścieżkę prywatyzacyjną
Producent kapeluszy ze Skoczowa liczy na podpisanie kontraktu z MON
Skoczowska Fabryka Kapeluszy Polkap, której prywatyzacja leży w gestii wojewody śląskiego, prawdopodobnie jeszcze w styczniu 2001 r. dowie się o wyborze ścieżki prywatyzacyjnej. Firma zamierza w 2001 r. uzyskać przychody na poziomie ponad 11 mln zł.
Skoczowska Fabryka Kapeluszy Polkap, producent różnego rodzaju nakryć głowy, jeszcze w styczniu ma poznać ścieżkę prywatyzacyjną, jaką dla firmy wybierze Wilibald Winkler, wojewoda śląski.
Czeka na prywatyzację
Zdaniem Wojciecha Poczachowskiego, pełniącego obowiązki dyrektora Centrum Informacji Wojewody Śląskiego, obecnie prowadzone są działania, mające na celu wyjaśnienie i uregulowanie stanu prawnego części nieruchomości przedsiębiorstwa.
— Po załatwieniu tej kwestii zostaną podjęte działania zmierzające do prywatyzacji SFK Polkap — mówi Wojciech Poczachowski.
Według naszych informacji, ścieżka prywatyzacyjna może zostać wybrana jeszcze w styczniu 2001 r.
Polkap produkuje rocznie około 300 tys. wyrobów filcowych oraz po 50 tys. beretów i kapeluszy. Asortyment obejmuje ponad 500 modeli damskich nakryć głowy, których sprzedaż stanowi aż 70 proc. produkcji krajowej, oraz około 20 modeli kapeluszy męskich.
— Sprzedaż nakryć głowy z roku na roku nieznacznie spada. Związane jest to ze zmieniającą się modą i preferencjami klientów. Naszymi potencjalnymi odbiorcami są politycy i biznesmeni, a także renciści i emeryci — tłumaczy Zbigniew Szymanek, dyrektor SFK Polkap.
Berety i melusiny
Od kilku lat na stałym poziomie utrzymuje się natomiast eksport — na rynki zagraniczne trafia około 50 proc. produkcji.
— Nasze wyroby sprzedawane są głównie na rynek niemiecki, amerykański, izraelski i austriacki. Popularnością cieszą się tam zwłaszcza nietypowe nakrycia głowy, np. żydowskie melusiny czy kapelusze kowbojskie — opowiada Zbigniew Szymanek.
Od kilku lat wyroby Polkapu sprzedawane są również poprzez sieci hipermarketów, m.in. Geant i Auchan, gdzie trafia około 10 proc. produkcji krajowej. Pozostała część dystrybuowana jest poprzez hurtownie oraz sklep firmowy, ulokowany przy fabryce.
Apetyt na NATO
Firma produkuje również nakrycia głowy dla odbiorców mundurowych — podhalańczyków i leśników.
— Zamierzamy przystąpić do zdecydowanych rozmów w sprawie uruchomienia produkcji beretów dzianych na zamówienie MON. Formacje Wojska Polskiego noszą wciąż berety szyte. Jednak w ramach unifikacji umundurowania będą one musiały zostać zmienione na modele dziane. Liczymy na zdobycie tego zamówienia. Trudno oszacować jego wielkość — twierdzi Zbigniew Szymanek.
Zdaniem dyrektora Szymanka, firma ma 80-90-proc. udział w rynku kapeluszy męskich i 30- -proc. w rynku damskich nakryć głowy. Najpoważniejszą konkurencją Polkapu w tym segmencie jest Manufaktura Kapeluszy Porthos z Warszawy. Spółka specjalizuje się w wytwarzaniu damskich nakryć głowy z filcu, tkanin, słomy i innych surowców.