Grudzień przyniósł bardzo wyraźne pogorszenie się sytuacji w niemieckim przemyśle – alarmuje bank Societe Generale w cotygodniowym raporcie. To może już wkrótce odbić się na polskim eksporcie.
Zamówienia w przemyśle naszego zachodniego sąsiada zmniejszyły się o 4,1 proc. w ujęciu miesięcznym, a produkcja spadła o 2,6 proc.
- Biorąc pod uwagę fakt, że trendy w niemieckim przemyśle zwykle wyprzedzają zachowanie się polskiego eksportu rosną szanse na to, że pogorszy się część eksportu adresowana do Niemiec – ocenia Marcin Mróz, ekonomista SG.
W krótkim okresie wahania w niemieckim popycie powinny zostać zrównoważone wysoką dynamiką eksportu do innych gospodarek UE i niektórych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Ewentualna recesja w Niemczech, której ryzyko ciągle istnieje, może oznaczać silne reperkusje dla polskiej gospodarki.
- Do tej pory sprzedaż zagraniczna adresowana do Niemiec była raczej neutralna z punktu widzenia całości popytu. Przy znaczniejszym pogorszeniu się sytuacji gospodarczej u największego partnera handlowego Polski może się jednak okazać, że duży ubytek w eksporcie do tego kraju nie zostanie skompensowany przez innych partnerów handlowych. W takim wypadku powolne ożywienie mające miejsce w polskim sektorze przedsiębiorstw stanie pod dużym znakiem zapytania zaś obecne prognozy wzrostu gospodarczego mogą okazać się mocno przesadzone – alarmuje ekonomista.
ONO