Shiller: akcje wcale nie są absurdalnie drogie

Tomasz Hońdo, Quercus TFI
opublikowano: 11-02-2021, 14:07

Wielokrotnie pisaliśmy już, że poziom wycen amerykańskich akcji po koronakrachu wzbudza ogromne kontrowersje. Opinie mówiące o skrajnej drożyźnie ścierają się z poglądami, według których ze względu na rekordowo niskie stopy procentowe wcale nie jest tak drogo na Wall Street.

Zdanie odrębne:
Zdanie odrębne:
Wyceny akcji niekoniecznie są tak absurdalnie wysokie jak uważa wielu ludzi, mówi prof. Robert Shiller.

W tę debatę świetnie wpisuje się znany wskaźnik CAPE, czyli P/E (cena/zysk) w wersji noblisty, prof. Roberta Shillera. Skorygowany cyklicznie P/E właśnie przekroczył próg 35 (co oznacza, że indeks S&P; 500 jest notowany na poziomie ponad 35-krotności średnich zysków spółek z ostatnich 10. lat, skorygowanych o inflację). Wskaźnik znalazł się najwyżej od dokładnie 20. lat. Wyżej CAPE w całej swej historii był wyłącznie w ostatniej fazie bańki internetowej na przełomie wieków - wtedy doszedł maksymalnie do 44.

Co ciekawe, do debaty na temat tego czy jest to oznaka drugiej największej w historii bańki spekulacyjnej włączył się ostatnio sam prof. Robert Shiller. Również on zdecydował się na większe niż do tej pory uwzględnienie kwestii niskich stóp. W tym celu do danych na temat CAPE dołączył nawet nowy rodzaj wskaźnika: excess CAPE yield (ECY), mający pokazywać, jaka jest relatywna atrakcyjność akcji w porównaniu z obligacjami skarbowymi.

Robert Shiller liczy ECY jako różnicę między dwoma elementami: CAPE yield, czyli odwrotność CAPE (1/CAPE) oraz rentowność obligacji 10-letnich skorygowana o inflację za ostatnie 10 lat.

Można ogólnie powiedzieć, że ECY to bardziej wyrafinowana wersja często cytowanej przez analityków tzw. premii za ryzyko rozumianej jako earnings yield (odwrotność zwykłego P/E) pomniejszony o rentowność obligacji (Robert Shiller posługuje się - co jest bardziej uzasadnione metodologicznie - realną, a nie nominalną rentownością).

No dobrze, ale co wynika z tych zawiłych obliczeń? Według aktualnych danych ECY to około 3,4 proc. Innymi słowy, tyle wynosi premia za ryzyko w rozumieniu CAPE względem obligacji.

Shiller sugeruje, że historycznie ECY w miarę dobrze przewidywał przyszłą różnicę stóp zwrotu między akcjami i obligacjami (przerywana linia), obecna sytuacja nie wygląda wcale tak dramatycznie jak w końcówce bańki internetowej czy też przed słynnym krachem z 1929 roku, bo wtedy ECY był ujemny.

Co ciekawe, w ten sposób rozumowanie prof. Roberta Shillera okazuje się spójne z argumentami specjalisty od wyceny prof. Aswatha Damodarana, który na podstawie zupełnie innej metodologii (DCF) dowodził na początku roku, że nie mamy do czynienia z bańką spekulacyjną.

Weźmy pod lupę ostatnie trzy dekady. Widać, że w trakcie koronakrachu ECY zawędrował dość wysoko, a od tej pory konsekwentnie się zmniejsza, ale do niebezpiecznie niskich pułapów ciągle sporo brakuje.

Reasumując, twórca szanowanego wskaźnika CAPE prof. Robert Shiller - który w oparciu właśnie m.in. o ten wskaźnik trafnie ostrzegał o bańce internetowej 21 lat temu - teraz raczej przychyla się do opinii, według której pod uwagę należy również brać poziom stóp procentowych.

"Wyceny akcji niekoniecznie są tak absurdalnie wysokie jak uważa wielu ludzi" - konkluduje.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane