W dwóch oddzielnych pozwach złożonych w Oregonie i Nowym Jorku, które mogą stać się pozwami zbiorowymi, nabywcy transmisji pay-per-view oskarżyli Showtime, że nie dostali tego, za co zapłacili. Zamiast „bycia świadkiem historii”, jak promowano transmisję, musieli oglądać niewyraźny, „ziarnisty” obraz, czy ekran błędu. Do tego transmisja zawieszała się często. Jeden z pozywających skarży się ponadto na ciągłe wyrzucanie z systemu i konieczność wielokrotnego logowania się.

Showtime nie chciał skomentować dla Reutersa sprawy pozwów. Poinformował jedynie, że zgłoszono do niego niewiele skarg. Zapewnił, że tym klientom, którzy kupili bezpośrednio od niego transmisję, a nie mogli jej obejrzeć, zwróci pieniądze.