Sieci handlowe zaplątane w podatek

Nowa danina poróżniła handlowców. Polski biznes przekonuje do progresji chroniącej rodzime sieci, a zagranica szuka sprawiedliwości w stawce liniowej

Chociaż w branży handlowej trwają żniwa, to nastroje wśród sprzedawców raczej minorowe. Wciąż trwają intensywne dyskusje, jak ma wyglądać nowy podatek od supermarketów, ale rząd już wie, że nowa danina wejdzie w życie od marca, i zakłada, że uda się z niej ściągnąć w tym roku około 2 mld zł.

— Dostaliśmy masę listów, stanowisk, symulacji, wyliczeń i oczekiwań co do podatku — mówił kilka dni temu w Programie 1. Polskiego Radia Paweł Szałamacha, minister finansów. Dzisiaj pewne jest jedno — powierzchnia handlowa raczej nie będzie już kryterium przy opodatkowaniu. — Jest kwestia rozłożenia w czasie stawek oraz ewentualnej progresji związanej z wielkością firm — zapowiada minister finansów. Rząd wysłucha opinii handlowców na zaplanowanym pod koniec tego tygodnia specjalnym spotkaniu.

— Myślę, że w ciągu kilku dni, po spotkaniu z branżą, będziemy gotowi pokazać naszą propozycję. To będzie projekt rządowy — mówi Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Podzielona branża

Podatkowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) nie nabrał jeszcze ciała, ale już podzielił handlowców. Sklepy z polskim kapitałem powołały własną organizację branżową — Forum Polskiego Handlu (FPH) i mają pomysł, jak chronić rodzimy mały i średni biznes. To podatek progresywny, bez kryterium powierzchni, obejmuje też handel internetowy. Pomysł nie spodobał się największym graczom i części ekspertów.

Poznaliśmy analizę firm doradczych Crido Taxand i OC&C Strategy Consultants przygotowaną na zlecenie Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD). Eksperci wzięli pod lupę pomysły sprzedawców z polskim paszportem i przekonują, że znalazły lepsze rozwiązanie, dzięki któremu nie trafimy na cenzurowane w Brukseli, jak odbyło się w przypadku Węgier.

— „Koncepcja progresywnej stawki podatku obrotowego nie jest ani sprawiedliwa, ani korzystna dla gospodarstw domowych, zwłaszcza tych silnie wrażliwych cenowo. Rozwiązaniem najbardziej sprawiedliwym, a jednocześnie efektywnym z punktu widzenia budżetu państwa jest podatek obrotowy liniowy” — czytamy w analizie przygotowanej dla POHiD. Eksperci nie zostawiają suchej nitki na pomyśle progresywnej daniny, twierdząc, że dyskryminuje zagraniczne sieci i dotkliwie pogarsza sytuację ekonomiczną hipermarketów — graczy o najniższej dzisiaj rentowności.

Liniowa alternatywa

Zdaniem Crido Taxand i OC&C podatek progresywny od sieci handlowych to 2,9 mld zł dodatkowej kasy w budżecie. Z tego aż 2,3 mld zł zapłacą firmy zagraniczne, a krajowe zaledwie 0,6 mld zł. To może zaś zniechęcić międzynarodowy kapitał do inwestowania nad Wisłą.

— „Progresywne podatki funkcjonują w Polsce i w Europie, ale są to podatki odnoszące się do dochodu, a nie przychodu. System podatkowy nie powinien prowadzić do sytuacji, w której dany podatnik gros swoich dochodów oddaje budżetowi” — podkreślają autorzy opracowania.

Alternatywą ma być liniowa wersja opodatkowania obrotów branży handlowej. Eksperci widzą dwie możliwości dla stawek podatkowych, z których każda daje fiskusowi ok. 2,5 mld zł i spokojny sen o to, że nikogo nie dyskryminuje ani nie nadwyręża zbyt mocno portfela Kowalskiego. Jeśli opodatkować cały handel detaliczny oraz hurtowy, wówczas stawka podatku mogłaby wynosić 0,31 proc.

Jeśli jednak rządzący zdecydowali się wyłączyć biznes hurtowy, jak pierwotnie zakładali, to kasa państwa dostanie swoje przy stawce 0,5 proc. Żeby sieci nie przerzuciły podatku na domowe budżety, z daniny można wyłączyć tradycyjny handel spożywczy przez ustawienie progu na poziomie 500-600 tys. rocznego obrotu i uzasadnić go mechanizmem ograniczającym koszty poboru podatku.

— „Podatek obrotowy gwarantuje pewność wpływów do budżetu przez eliminację możliwości ucieczki np. przez przekształcenia własnościowe dużych graczy i generalnie jest dobrym pomysłem na docelowe opodatkowanie całej gospodarki. Stawka liniowa nikogo niesłusznie nie dyskryminuje” — przekonują eksperci. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu