Sieci inwestują w małe obiekty
Operatorzy wielkopowierzchniowych obiektów handlowych rozbudowują sieci mniejszych supermarketów. Zainteresowani są miastami powyżej 30 tys. mieszkańców oraz osiedlami dużych miast. Głównymi ich konkurentami są duże sklepy osiedlowe oraz sieci supermarketów typu Rema 1000.
Od 1999 r. zaobserwować można tworzenie przez operatorów hipermarketów sieci sklepów omniejszej powierzchni handlowej. Przeważnie występują one pod innymi nazwami niż hipermarkety, zwyjątkiem np. sieci Leclerc Polska, który ze względu na to, że rozpoczynał swoją działalność wPolsce od sklepów opowierzchni 2 tys. mkw., zachował nazwę kojarzącą się zobiema formami działalności.
— Główną przyczyną rozpoczęcia takich inwestycji była konieczność rozszerzania działalności na mniejsze miasta iposzukiwanie klientów winnych segmentach rynku. Budowa supermarketu, ze względu na dużo mniejszą od hipermarketu powierzchnię, to mniejszy koszt oraz krótszy czas realizacji projektu. Mniejsza powierzchnia handlowa umożliwia ponadto lokalizację obiektów wpobliżu centrów miast iwśrodku dużych osiedli oraz rozprzestrzenienie działalności na mniejsze miasta. Budowa hipermarketu byłaby wnich nieopłacalna lub niemożliwa, ze względu na założenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego — uważa Katarzyna Dziewulska, szef Retail Advisory firmy Jones Lang LaSalle.
Za nabywcą
Operatorzy hipermarketów zgodnie podkreślają, że inwestowanie wtę formę sprzedaży jest atrakcyjne iopłacalne. Przeciętny supermarket liczy od 0,8 do 3 tys. mkw. powierzchni, akoszt budowy 1 mkw. szacowany jest przez Jones Lang LaSalle maksymalnie na 1700 zł. Daje to możliwość budowy kilku obiektów wróżnych lokalizacjach, wtym samym czasie ipozyskania większej liczby klientów. Korzystne jest inwestowanie już wmiastach powyżej 30 tys. mieszkańców. Pozwala to operatorom wbardzo szybkim tempie powiększać liczbę posiadanych placówek handlowych. Firmy różnie szacują docelową wielkość sieci swoich supermarketów, np. Carrefour zamierza budować 10 supermarketów Champion rocznie, HIT iLeclerc po 4-5, jednak większość uchyla się od podawania konkretnej liczby planowanych obiektów.
— Rozbudowa sieci supermarketów będzie uzależniona od reakcji rynku na tę propozycję. Duża samodzielność zarządzających naszymi placówkami umożliwi powstawanie ich wmiejscach, wktórych mają szansę znalezienia korzystnej lokalizacji, odpowiedniej liczby klientów iwktórych napotkają mniejszą konkurencję — wyjaśnia pragnący zachować anonimowość przedstawiciel firmy Leclerc Polska.
Klienci ikonkurenci
Supermarkety, wzałożeniach operatorów, skierowane są do wszystkich grup klientów. Osoby dobrze sytuowane zainteresują jako miejsce zakupów, ze względu na ich położenie blisko domu. Placówki te, zzałożenia, lokowane są tak, aby czas dojazdu do nich samochodem wynosił około 15 min iaby znajdowały się przy dużej ulicy, na osiedlu, przy pętli komunikacyjnej czy ciągu sklepów. Klientów niezamożnych zainteresują niższe ceny towarów wsupermarkecie, wporównaniu zoferowanymi przezinne placówki handlowe wnajbliższej okolicy. Podstawowym asortymentem supermarketów są artykuły spożywcze. Poniżej 20-25 proc. oferty stanowią produkty chemii gospodarczej, drobny sprzęt AGD, odzież ikosmetyki. Jednakże pod względem rodzaju oferowanych towarów występują różnice między supermarketami tej samej sieci, uzależnione od lokalizacji.
Zdaniem pracownika Leclerc Polska, wmniejszych miastach oferta produktów nieżywnościowych może być większa, gdyż nie występuje tam konkurencja zhipermarketami czy specjalistycznymi sklepami. Wobiektach zlokalizowanych na osiedlach dużych miast artykuły spożywcze mogą stanowić więcej niż zakładana średnia 70 proc. wszystkich towarów.
Inwestorzy przyznają, że wtym segmencie rynku występuje duża konkurencja.
— Głównymi konkurentami dla siebie są przede wszystkim operatorzy poszczególnych sieci hiper- isupermarketów. Do konkurencji oklienta włączają się także sklepy typu Rema 1000 czy duże osiedlowe sklepy Społem. Podstawową bronią operatorów sieci hipermarketów inwestujących wsupermarkety jest niższa cena uzyskana od producenta ioferowana klientowi oraz wyższy standard obsługi klienta, np. większa liczba kas, większa powierzchnia sklepu, dłuższy czas pracy. Jest jednak mało prawdopodobne, aby doszło wśród właścicieli supermarketów do wojny onajlepsze lokalizacje czy walki poprzez obniżanie cen. Mimo szczególnej atrakcyjności niektórych lokalizacji, na rynku wciąż jeszcze jest miejsce na sklepy ośredniej powierzchni — twierdzi Katarzyna Dziewulska.
Efekty specjalne
Operatorzy poszukują sposobów przyciągnięcia do siebie klientów. Grupa Carrefour po zakupie firmy GB weszła wposiadanie dobrze rozpoznawalnej wPolsce marki Globi, kojarzącej się ze sklepami osiedlowymi. 28 supermarketom Globi nie zmieniono więc nazwy od razu, planując sukcesywne zmiany logo wlatach 2001-2002. Spółka Geant Polska (część grupy Casino) obok hipermarketów Geant buduje również sieć sklepów sprzedających wyłącznie własną, tanią markę Leader Price.
— Naszym pomysłem było stworzenie supermarketów konkurujących zobecnymi już na rynku sklepami dyskontowymi. Towary oferowane wLeader Price są tanie, choć często wyprodukowane przez markowych polskich producentów. Jednocześnie staramy się, aby komfort zakupów iestetyka sklepów odpowiadały standardom wtradycyjnych supermarketach. Każdy produkt jest wyłożony na półce, anie jak wtypowych dyskontach na paletach — mówi Lidia Deja zfirmy Domy Towarowe Casino.