Siemens M35i: dla młodych i aktywnych
Siemens M35i jest trzecim i ostatnim z prezentowanych przez nas aparatów niemieckiej firmy, wyposażonym w możliwość przeglądania internetowych stron. Jest mniej udanym modelem od S35, choć jednocześnie sporo tańszym. Zdaniem wielu, ustępuje jednak również C35i. M35i ma jednak swoich zagorzałych zwolenników, a są to głównie ludzie młodzi.
Jednym z najważniejszych wyróżników M35i jest wygląd, oprawa i sposób wykonania. Te elementy stanowią największe atuty telefonu i one prawdopodobnie decydują o jego powodzeniu. Zdecydowanie gorsze wrażenie pozostawia jakość dźwięku oraz wyposażenie menu w dodatkowe funkcje. Są to jednak te elementy, na które zwraca się uwagę już po zakupie, dlatego właśnie im warto przyjrzeć się szczególnie dokładnie.
Solidnie i z fantazją
Model M35i cechuje tradycyjna niemiecka solidność. Aparat należy do grupy tych nielicznych, o bardzo spójnej i wytrzymałej obudowie. Osoby, które używają go już nieco dłużej, twierdzą, że jest nie do zdarcia i na próżno oczekiwać, że poszczególne elementy obudowy zaczną trzeszczeć. Pokrywa akumulatora wyposażona jest dodatkowo w uszczelkę, która ma chronić telefon przed zamoczeniem. Skuteczności takiego rozwiązania nie odważyliśmy się jednak sprawdzić. Powoduje ono natomiast, że sposób wyjmowania baterii i karty SIM jest wyjątkowo uciążliwe.
Złego słowa nie można natomiast powiedzieć o stylistyce aparatu. Projektanci nadali mu bardzo dynamiczny kształt, a ten w połączeniu z małymi wymiarami stawia M35i na jednej z czołowych pozycji (przynajmniej w tej kategorii) wśród wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku. Wymiary i kształt decydują również o dużej poręczności aparatu, choć przyciski mogłyby być nieco większe.
To samo dotyczy wyposażenia menu telefonu. Wprawdzie zawiera ono: WAP, możliwość przesyłania faksów i danych, do wyboru siedem profili użytkownika, budzik i organizer, ale producent zapomniał już o dyktafonie, głosowym wybieraniu numerów, porcie podczerwieni i kalendarzu. W zamian obsługa telefonu jest prosta i szybka.
Nie najlepiej prezentują się także parametry wydajności M35i. Są niższe niż w przypadku C35i oraz S35i, choć można znaleźć na rynku modele innych producentów, które wypadają zdecydowanie słabiej w tej konkurencji.
Razi też brak możliwości bezpośredniego wprowadzenia danych do książki telefonicznej. Aby to było możliwe, należy najpierw zrobić wpis na karcie SIM.
Halo, kto mówi?
Do największych wad tego modelu Siemensa należy jednak kiepska jakość głosu. Głośnik regularnie wpada w rezonans. Takie utrudnienia mają miejsce również w przypadku ustawienia minimalnej głośności, przez co dźwięk jest mało wyraźny. Jeśli i to nie zraża potencjalnych nabywców, to na dokładkę wypada wspomnieć o tym, że podczas rozmowy słychać lekki szum, a od czasu do czasu pojawia się echo. Kwestia jakości dźwięku jest zdecydowanie największym problemem Siemensa, a szkoda bo ostatnia seria aparatów niemieckiego producenta ma bardzo udaną stylistykę, a i wyposażenie tych telefonów w funkcje nie odbiega od aparatów konkurencji.
Tomasz Siemieniec