Kurs EUR/PLN wzrósł pod 4,17, a USD/PLN do 3,05 zł. Silne osłabienie wspólnej waluty wobec dolara po części związane było ze wzrostem ryzyka politycznego i możliwym konfliktem na linii Unia Europejska — Rosja. Po ostatnich słowach premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa, o możliwym zagrożeniu życia dla rosyjskich obywateli przebywających na Ukrainie (niektórzy komentatorzy odebrali to jako zapowiedź interwencji zbrojnej), wczoraj prezydent Władimir Putin zlecił testy gotowości bojowej wojsk zlokalizowanych na obszarze zachodniej Rosji.
Katalizatorem umocnienia dolara wobec euro stały się natomiastlepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Oczywiście jeden lepszy odczyt nie oznacza jeszcze powrotu do dobrej koniunktury, niemniej jednak przerwana została ostatnia seria słabszych danych. Co więcej, sądzimy, że obecna sytuacja stwarza przestrzeń do pozytywnych zaskoczeń dla danych za kolejne miesiące. Po okresie niekorzystnych warunków atmosferycznych — zima była najmroźniejsza od wielu lat — gospodarka powinna zacząć odbijać. To natomiast znacznie zwiększy prawdopodobieństwo kontynuacji ograniczania programu skupu aktywów przez Rezerwę Federalną, a co za tym idzie powinno przekładać się na umocnienie amerykańskiej waluty. W tym scenariuszu zakładamy również spadek wartości złotego.