Siła koncentracji w cyfrowym świecie

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2020-12-03 15:19

Jak skupić się na pracy, gdy ciągle przychodzą mejle i dzwoni telefon?

Masz problemy z krytycznym myśleniem, pamięcią i odkładasz wszystko na później? Czujesz niepokój, a twoja samoocena spada na łeb na szyję? Brakuje ci dawnego skupienia, polotu i pomysłowości? Może wszystko to ma związek ze zbyt dużą liczbą cyfrowych rozpraszaczy – sugeruje Brian Solis, amerykański futorolog, w książce „Siła koncentracji”. Ubolewa nad tym, że jesteśmy niemal przez cały czas przyklejeni do urządzeń elektronicznych. Tłumaczymy sobie, że oczekują tego od nas szefowie, klienci i współpracownicy, ale prawda jest taka, że uwielbiamy „przesuwanie ekranu palcem”.

Z każdym dniem coraz trudniej odłączyć się nam od sieci. Siedzimy w niej zanurzeni po szyję, także po fajrancie, by użyć staromodnego słowa, co potwierdza raport TOP CDR „Digitally Responsible Company”: 16 proc. respondentów codziennie po godzinach pracy odbiera służbowe telefony, mejle i korzysta z firmowego komunikatora.

Zły nawyk:
Zły nawyk:
Gdybyśmy zdawali sobie sprawę z negatywnych skutków ciągłego sprawdzania mejli, z pewnością nie byłoby nam do śmiechu.
Adobe Stock

– Uzależnienie od internetu to zjawisko charakterystyczne nie tylko dla krajów wysoko rozwiniętych. W ubiegłym roku zniewoleniu uległo ponad pół miliona Polaków. Zapewne od marca, kiedy wybuchła pandemia, zjawisko się nasiliło. Home office nie sprzyja higienie psychicznej, co oznacza, że nie umiemy oddzielić pracy od odpoczynku, ale także świata fizycznego od cyfrowego – podkreśla Katarzyna Richter, specjalista ds. HR i rozwoju osobistego.

Czy digitalne zatracenie zwiększa produktywność? Żadną miarą. „Mogę garbić się przy komputerze przez pół dnia, nerwowo czytając mejle i nie zrobić w tym czasie niemal niczego sensownego” – pisze w „Harvard Business Review” Dan Pallotta, przedsiębiorca i działacz społeczny zza oceanu. I dodaje: „Mogę powtarzać, że jestem ofiarą losu, a potem wyjść o osiemnastej z poczuciem, że przepracowałem cały dzień. I biorąc pod uwagę moje zmęczenie psychiczne, faktycznie można tak stwierdzić”. Szkopuł w tym, że poczucie przepracowania nie jest równoznaczne z wydajnością. Tylko „kręcimy się w kółko, jak chomiki w kołowrotkach, zamiast realizować swoje długoterminowe cele i spełniać marzenia” – uświadamia Brian Solis.

Skąd bierze się cyfrowe rozkojarzenie? Jego źródłem jest nieustanne przełączanie się między aplikacjami, stronami internetowymi, platformami, mediami społecznościowymi, wiadomościami i tekstami – tłumaczy autor „Siły koncentracji”. Rozmowa przez komórkę może zająć kilkadziesiąt sekund, ale ponowne skupienie się na zadaniu potrwa kilka minut.

Nadmiar technologii szkodzi nie tylko umysłowi. Jak przypomina Katarzyna Richter, wielogodzinne pochylanie się nad klawiaturą komputera może doprowadzić do zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa szyjnego i jest sygnalizowane coraz częstszym bólem. Mrowienie w dłoniach, obrzęk i sztywność nadgarstka to kolejne alarmujące objawy, których nie wolno lekceważyć. Gdy się pojawią, trzeba natychmiast zrobić sobie przerwę od korzystania ze smartfona czy laptopa.

– Bycie zaangażowanym, solidnym pracownikiem jest bardzo ważne. Ale wykonywanie obowiązków służbowych w trybie zdalnym nie powinno trwać 24 godziny na dobę. Trzeba postawić sobie i innym granice, a po pracy się wyłączyć – mówi Katarzyna Richter.

Brian Solis zaleca ćwiczenie się w asertywności. Dzięki niej powiemy szefowi otwarcie, że po osiemnastej mamy czas tylko dla rodziny, musi więc przenieść wideokonferencję na jutro.