Niedawny sukces górników z Kompanii Węglowej zachęcił do działania inne grupy zawodowe. Blokują drogi rolnicy, realna staje się groźba protestów kolejarzy, sił próbują górnicy z innych koncernów. Związkowi liderzy, wyrzuceni z pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, już po kilku dniach zostali przywróceni. To pokazało, że opłaca się strajkowanie, bo w starciu z racjonalnymi argumentami zwycięża siła.
Bierze się ona między innymi z utrzymywania olbrzymich przywilejów socjalnych. Dotyka to i innych potentatów sektora energetycznego. Liczne i uprzywilejowane związki są problemem m.in. Orlenu i PGNiG. Władze tych spółek też będą musiały wybrać między zagłaskiwaniem związkowych liderów a rachunkiem ekonomicznym. Szczególnie że obie spółki nie są już monopolistami, mierzą się z konkurencją, a muszą znaleźć pieniądze na prorozwojowe projekty służące zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Polski. © Ⓟ