Przecena na giełdzie w Sao Paulo sięga już 4,7 proc. Wcześniejsze spadki kontraktów terminowych na indeks Bovespa były co prawda spore, ale nie zapowiadały aż tak mocnej korekty.

Na pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpłynęło kilka czynników. Po pierwsze, bank centralny Brazylii obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2014 r. Szacuje on obecnie, że dynamika PKB wyniesie zaledwie 0,7 proc. podczas gdy poprzednia projekcja zakładała wzrost rzędu 1,6 proc. Dodatkowo instytucja stwierdziła, że inflacja pozostanie na wysokim poziomie, choć również w tym przypadku zredukował swoje oczekiwania, choć symbolicznie z 6,4 do 6,3 proc. W przypadku oczekiwanego wzrostu cen w roku 2015 projekcja została podniesiona z 5,7 do 5,8 proc. Eksperci oczekują, że zmusi to decydentów do utrzymania stóp na dotychczasowym poziomie przez jakiś czas.
Negatywnie też inwestorzy przyjęli informację o wzroście poparcia dla obecnej prezydent Dilmy Rousseff przed przewidzianymi na 5 października wyborami. Za jej reelekcją głosować ma, w oparciu na najnowszy sondaż, 40 proc. wobec 37 proc. w poprzedniej ankiecie.
Informacje te odcisnęły swoje piętno również na brazylijskiej walucie. W porannym handlu traciła ona ponad 2 proc. na wartości w stosunku do dolara. Tym samym wycena reala zbliżyła się do najniższego poziomu od blisko sześciu lat.