Tokijska giełda będzie za to zamknięta 4-6 maja.
Wzrostową tendencje wsparły przed wszystkim lepsze od prognoz wyniki kilku
liczących się w Japonii spółek.
Wśród najmocniej drożejących walorów były
należące do Itochu. To numer „4” wśród konglomeratów z Kraju Kwitnącej Wiśni
zajmujący się m.in. produkcją i handlem tekstyliami, maszynami, surowcami. Kurs
momentami zyskiwał ponad 9 proc. Przyczyniła się do tego prezentacja raportu
finansowego w którym spółka zapewniła, że jej tegoroczny zysk wyniesie około
1,31 mld USD, co jest wyższą wartością od oczekiwanej przez analityków.
Zyskiwali na wartości także rywale. Rósł Sojitz po wczorajszej informacji o spodziewanym 5,3 proc. wzroście zysku w tym roku oraz Mitsubishi, który ponad połowę zysku generuje z handlu surowcami. A te ostatnie próbują nieco odżyć na fali spekulacji, że recesja wygasa i będzie rosnąć popyt m.in. na ropę i metale.
Rekordowo od ponad 18 lat drożały akcje Fujitsu, największego w Japonii przedstawiciela sektora komputerowo-informatycznego. Firma zapowiedziała powrót na ścieżkę rentowności w tym roku. Dodatkowo w celu redukcji kosztów postanowiła oddać w outsourcing produkcję chipów do Taiwan Semiconductor Manufacturing.
Cieszyć się mogli posiadacze akcji Canona, światowego lidera w produkcji
aparatów i kamer cyfrowych. Firma podwyższyła projekcję wyników. Wcześniej (w
styczniu) spodziewała się spadku zysku w okresie 12 miesięcy kończącym się 31
grudnia do 98 mld jenów. Obecne szacunki zakładają 64 proc. spadek profitów do
110 mld jenów. To wynik znacznie lepszy od prognoz specjalistów, którzy oczekują
wyniku netto na poziomie 84,5 mld jenów.