Silver Tsunami zaleje rynek pracy

opublikowano: 11-04-2019, 22:00

Najwyższy czas, aby pracodawcy zaczęli lepiej wykorzystywać potencjał doświadczonego i zaradnego pokolenia Baby Boomers

Na współczesnym rynku pracy mamy reprezentantów głównie czterech pokoleń. To stawiający pierwsze zawodowe kroki przedstawiciele generacji Z (urodzeni po 1994 r.), angażujący się w interesującą ich pracę milenialsi (urodzeni w latach 1980-94), lojalne wobec pracodawcy pokolenie X (1965-79) oraz zaangażowani i mający najwięcej doświadczenia Baby Boomers (1946-64). Ci ostatni, jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), do 2050 r. mają stanowić aż 45 proc. populacji Polski. Jak podkreślają eksperci, to najszybciej rosnąca grupa zawodowa w najbardziej rozwiniętych gospodarczo krajach Unii Europejskiej (UE).

— Powód takiego stanu rzeczy jest bardzo prosty. Ludzie zachowują dobrą kondycję zdrowotną dłużej niż kiedyś. Wiek przestał być w wielu krajach ograniczeniem prawnym dla aktywności zawodowej, a sam rodzaj prac, które dziś wykonujemy, nie jest tak męczący fizycznie jak kiedyś — tłumaczy Spencer Pitts, dyrektor ds. rozwoju cyfrowego miejsca pracy w firmie VMware EMEA.

W cyfrowym świecie

Mimo to wielu pracodawców pomija kandydatury do pracy osób po 55 roku życia, starając się przyciągnąć tych najmłodszych. Częstym powodem takiej postawy jest obawa, że Baby Boomers (BB) nie poradzą sobie w cyfrowym środowisku pracy. Warto zauważyć, że — jak wynika z analizy Pew Research Center — liczba Polaków 50+ mających smartfona wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat z 13 proc. do 35 proc. Coraz więcej z nich pobiera aplikacje biznesowe i chce pracować, korzystając z własnych urządzeń mobilnych (BYOD — bring your own device).

— Często uważa się, że pokolenie BB ma trudności w nauce korzystania z nowoczesnych narzędzi w pracy. Co prawda osoby te potrzebują więcej czasu, aby zmierzyć się z nowymi technologiami, jednak nie są do nich negatywnie nastawione — wykazują zaangażowanie i chęć rozwoju — komentuje Anna Kowalczyk, dyrektor w firmie Fyte.

I choć reprezentanci Baby Boomers nie mieli styczności z zaawansowaną technologią od najmłodszych lat (w przeciwieństwie do pokolenia Z i Y), warto podkreślić, że dobrze sobie z nią radzą i bez problemu wykonują powierzane za jej pomocą zadania.

— Warto przytoczyć w tym momencie sytuację, którą znam z własnego doświadczenia. Na co dzień zarządzam zespołem młodych ludzi — typowe pokolenie Y. Kilka miesięcy temu pojawiła się w naszej grupie osoba z generacji Baby Boomers. Obserwując z boku reprezentantów tych dwóch światów, zauważyłam, w jak płynny sposób się uzupełniają. Pani z pokolenia BB imponowała młodszym osobom swoim doświadczeniem, pomysłami, a często też radą oraz zaangażowaniem w powierzone zadania. Milenialsi zaś mogli przekazać jej wiedzę o tym, jak usprawnić pracę, korzystając z innowacyjnych narzędzi — opowiada Anna Kowalczyk.

Srebrny autorytet

Według szacunków PwC do 2025 r. w Polsce będzie brakować ok. 1,5 mln pracowników. Zdaniem Anny Szczeblewskiej, lidera zespołu people & change w firmie PwC, to ogromna luka, która z każdym rokiem stanowi dla firm coraz większe wyzwanie.

— Odpowiedzią na ten problem powinny być działania systemowe, uwzględniające takie elementy, jak m.in. automatyzacja procesów i zadań, zachęcanie młodych ludzi do wcześniejszego podejmowania zatrudnienia, ale także namawianie starszych doświadczonych pracowników do aktywności zawodowej mimo osiągnięcia wieku emerytalnego — podkreśla Anna Szczeblewska.

— Pracodawcy powinni docenić BB nie tylko ze względu na trudną sytuację na rynku, ale również m.in. z powodu ich lojalności i oddania pracy. Wśród ekspertów coraz częściej porusza się bowiem kwestię tzw. Silver Tsunami, czyli nadania większej wartości doświadczeniu i latom praktyki pokolenia pracowników 55+ — mówi Anna Kowalczyk.

Warto zaznaczyć, że Baby Boomers bardzo dobrze rozumieją się z młodszymi pracownikami, a ponadto potrafią zbudować wśród nich autorytet i być mentorami w wielu kwestiach. Co więcej, jak zauważa ekspertka, większość osób z pokolenia BB i X wychowywała się w trudnych czasach, w których rodzice pracowali od rana do nocy, by zarobić na wymarzone mieszkanie, a więc przez większość dnia musieli radzić sobie sami.

— Dlatego wielu z nich dobrze radzi sobie w stresowych sytuacjach, potrafi rozwiązywać konflikty i wie, jak w sposób efektywny zarządzać czasem. W dzieciństwie często spotykali się z tego typu sytuacjami, więc radzenie sobie z nimi, niepoddawanie się i brak narzekania jest dla nich w pewnym sensie naturalny — zauważa Anna Kowalczyk.

Warto zatrudniać BB

Stopa zatrudnienia osób w wieku 55-64 w Polsce, według OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) jest wciąż jedną z najniższych — i mimo niewielkiego wzrostu w ostatnich latach nadal utrzymuje się poniżej 50 proc. Natomiast w przypadku osób 65+ jest to zaledwie 10 proc.

— Warto podkreślić, że potencjał dojrzałych pracowników jest ogromy. W wymiarze makroekonomicznym zwiększenie stopy ich zatrudnienia do poziomu notowanego np. w Nowej Zelandii, gdzie wynosi 76 proc., przyniosłoby w Polsce, w dłuższej perspektywie, wzrost PKB o ok. 66 mld USD — zwraca uwagę Anna Szczeblewska.

— Z własnego doświadczenia wiem, że nikt nie zastąpi biegłej księgowej, która pamięta czasy kont teowych i ma ogromną wiedzę merytoryczną. Pokolenie Silver Tsunami to również doskonali kandydaci w obszarze produkcji — są doświadczeni i gotowi przekazywać wiedzę młodym pokoleniom. Jeśli chodzi o rosnący rynek IT, rządzi się on własnymi prawami. Każdy kandydat mający wiedzę i doświadczenie z danej dziedziny jest ceniony i nie przekreśla się go ze względu na wiek — podsumowuje Anna Kowalczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu