Skarb może podbić dywidendy z PKO BP i PGNiG

opublikowano: 18-11-2015, 22:00

Trochę tu, trochę tam i rząd uzbiera kolejny miliard z dywidend. Zresztą nie tylko na giełdzie. Niespodzianki mogą być dwie

Dodatkowy 1 mld zł wpływów budżetowych z dywidend zapowiedziała premier Beata Szydło w swoim exposé. To 21 proc. więcej, niż przewidział poprzedni rząd w projekcie budżetu na 2016 r.

— Ta zapowiedź powinna być pewnym uspokojeniem dla rynku, po tym jak Krzysztof Tchórzewski, minister energetyki, podał w wątpliwość możliwość kontynuowania dotychczasowej polityki dywidendowej przez spółki energetyczne — komentuje Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Vestor DM.

To o tyle istotne, że specjaliści dość zgodnie twierdzą, że mimo planowanych programów inwestycyjnych spółki energetyczne łącznie mogą być w 2016 r. źródłem solidnych wpływów budżetowych. Ciąży im jednak ratowanie kopalni.

— W exposé była również poruszana kwestia górnictwa. W tym kontekście trzeba pamiętać o niedozwolonej pomocy publicznej w rozumieniu unijnym. Jeśli kopalnie mają dostać jakiś zastrzyk gotówki, by utrzymać płynność, to bezpośrednio z budżetu pieniędzy dostać nie mogą. Ale by zgromadzić 1 mld zł, można ze wszystkich spółek wziąć trochę więcej i się ten miliard uzbiera — uważa Kamil Kliszcz, dyrektor departamentu analiz DM mBanku.

Nie tylko z giełdy

Nadzieje na znaczące podwyższenie wypłat z zysków spółek giełdowych w związku z deklaracją Beaty Szydło studzi też Artur Iwański, dyrektor biura analiz rynkowych DM PKO Banku Polskiego. Przypomina, że utożsamianie dodatkowego miliarda wpływów z dywidend ze spółkami giełdowymi nie jest właściwe.

— W latach ubiegłych spółki spoza giełdy zapewniały około jednej czwartej wpływów budżetu państwa z dywidend. Licząc proporcjonalnie, od tego miliarda należy więc odjąć 250 mln zł. Takie spółki, jak Totalizator Sportowy, Lasy Państwowe czy Polskie Sieci Elektroenergetyczne, to typowe dojne krowy.

Poza tym wspomniany miliard to raczej symbol. W praktyce dodatkowe wpływy z dywidend mogą wynosić równie dobrze 1 mld zł, jak i 800 mln zł — mówi Artur Iwański.

By płacić, trzeba zarabiać

— Deklaracje z exposé trudno komentować, szczególnie że dywidendy zależą od generowanych zysków — mówi Zbigniew Porczyk, kierujący działem analiz Trigonu DM. I tylko w tym kontekście analitycy wskazują spółki, które mogą sypnąć groszem skarbowi państwa, a w konsekwencji innym akcjonariuszom. Faworyci to PKN Orlen, PGNiG, PZU i PKO BP.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Zakładamy, że najniższa stopa dywidendy w przypadku tych spółek wyniesie 5 proc. — mówi Iza Rokicka, wicedyrektor biura analiz Ipopemy Securities. PZU ma spore zasoby gotówki i zwyczajowo płaci wysokie dywidendy. PKN Orlen ma zaś za sobą bardzo dobry rok. W ich przypadku sprawa jest więc oczywista. Trochę inaczej ma się kwestia PKO BP, które zyskiem za 2014 r. się nie podzieliło.

— Patrząc na współczynniki wypłacalności i zakładając, że rekomendacje dywidendowe KNF będą takie same jak rok temu, PKO BP może przeznaczyć na dywidendę do 50 proc. zysku netto za 2015 r. Cały czas nie wiemy jednak, jakie będą zalecenia KNF, więc w sprawie dywidendy z PKO BP mamy niepewność — tłumaczy Iza Rokicka.

W kontekście deklaracji dywidendowych z exposé warto jednak pamiętać, że sama zmiana rządu oznacza zmianę dwóch członków KNF. Wcześniejsza zmiana prezydenta to kolejny nowy członek w nadzorze. W wyniku wygranych przez PiS wyborów zmieniło się więc trzech z siedmiu członków nadzoru. W kolegialnym organie może to oznaczać inne spojrzenie na wiele spraw.

— Nie spodziewałbym się, by miało to istotnie zmienić sytuację PKO BP, ale w dywidendzie może być uwzględniona wypłata z zysku za 2014 r. — komentuje Michał Fidelus, analityk Vestor DM. Możliwość uwzględnienia w dywidendzie wypłaty z zysku za 2014 r. bierze też pod uwagę Iza Rokicka. Na rzecz wzrostu wypłat z PGNiG ma zaś przemawiać dobra kondycja finansowa i brak innych „zleceń” od rządu.

— Spółka nie była do tej pory wymieniana jako ta, przed którą stoją strategiczne inwestycje, więc dywidenda nie powinna być niższa niż w latach poprzednich. Szczególnie biorąc pod uwagę perspektywę polepszenia wyników w 2015 r. i być może korzystniejsze warunki współpracy z Gazpromem w wyniku trwających renegocjacji umowy — komentuje Tomasz Bardziłowski. — PGNiG ma bardzo mocny bilans i mogłoby wypłacać większą dywidendę — wtóruje mu Kamil Kliszcz.

4,5 mld zł Takie zapisano w budżecie na 2016 r. wpływy z dywidend ze spółek z udziałem skarbu państwa.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu