Skarb swata pary w energetyce

To już oficjalne. Minister skarbu proponuje połączenie PGE z Energą i Tauronu z Eneą. Zaczął konsultacje ze związkowcami

O pomysłach na nową układankę energetyczną Włodzimierz Karpiński, minister skarbu, rozmawiał wczoraj ze związkami zawodowymi. Resortowi podobno zależy na tym, by dowiedziały się jako pierwsze. Nie chce powtórzyć błędu popełnionego przy okazji ogłaszania planu naprawczego dla Kompanii Węglowej, o którym związkowcy dowiedzieli się z telewizji.

— Rozmawialiśmy o sytuacji w energetyce i sprawach pracowniczych. Przedstawiciele ministerstwa pokazali też hipotetyczne scenariusze dla firm energetycznych. Stwierdzili, że najlepszym byłoby połączenie PGE z Energą i Tauronu z Eneą — relacjonuje Kazimierz Grajcarek, kierujący Sekretariatem Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, uczestnik wczorajszego spotkania w resorcie. Poza Włodzimierzem Karpińskim resort skarbu reprezentował Zdzisław Gawlik. Ani minister, ani wiceminister odpowiedzialny za branże nie sprecyzowali jednak sposobu przeprowadzenia transakcji.

— Zapewniali, że rząd dąży do konsolidacji sektora, ale nie fizycznej, tylko finansowej — przekazanie udziałów skarbu państwa w jednej spółce drugiej spółce — wyjaśnia Kazimierz Grajcarek.

Resort skarbu nie odpowiadał wczoraj na żadne pytania, nie wiadomo więc, jak miałoby wyglądać przekazanie akcji.

— Można przypuszczać, że chodzi po prostu o wniesienie aportem np. akcji Energi, będących w posiadaniu skarbu, do PGE. W zamian skarb dostałby akcje PGE nowej emisji, w liczbie określonej ustalonym wcześniej parytetem wymiany. To skomplikowana operacja, bo wymaga m.in. zgody walnego zgromadzenia — mówi chcący zachować anonimowość prawnik, często pracujący dla spółek skarbu państwa.

Związki wstępnie „za”

Dla Kazimierza Grajcarka sposób przeprowadzenia transakcji ma mniejsze znaczenie. Większe — perspektywy nowych podmiotów.

— Łączenie firm po to, by miały silniejszą pozycję na rynku europejskim [tak uzasadnia to skarb — red.], wydaje się racjonalne. Jeśli zaowocuje to rozwojem firm, jesteśmy „za”. Jeśli natomiast konsekwencją miałyby być cięcia miejsc pracy, nie ma na to zgody — mówi Kazimierz Grajcarek.

Wola tworzenia silnych podmiotów to prawdopodobnie tylko jeden z motywów, którymi kieruje się rząd. Drugim jest chęć naprawy górnictwa. Rządowy plan zakłada, że energetyka zaangażuje się kapitałowo w spółkę specjalnego przeznaczenia, do której Kompania Węglowa wniesie w najbliższych tygodniach swoje kopalnie. Dodatkowo Tauron zadeklarował, że mógłby kupić od KW kopalnię Brzeszcze.

Na ratowanie potrzebne są pieniądze, a duży może więcej. Zarówno jeśli chodzi o wydatki, jak i o pozyskiwanie kredytów.

Energa musi dostać premię

Dla Pawła Puchalskiego, szefa działu analiz w Domu Maklerskim BZ WBK, pomysł stworzenia par PGE — Energa i Tauron — Enea nie jest zaskoczeniem. — Inna konfiguracja byłaby karkołomna z punktu widzenia przepisów antymonopolowych — uważa analityk.

PGE, Tauron, Energa i Enea to cztery największe podmioty energetyczne w kraju. Dlatego zgodę na transakcje będzie musiał wydać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W 2011 r. jego poprzednia szefowa, Małgorzata Krasnodębska- -Tomkiel, zablokowała przejęcie Energi przez PGE. Od marca 2014 r. urząd ma jednak nowego szefa, Adama Jassera. Rynek spekuluje, że obecny prezes spojrzy na transakcje z europejskiego punktu widzenia. I chętniej da zgodę. Konsolidacja ma szansę przełożyć się na korzyści dla akcjonariuszy. Zdaniem Pawła Puchalskiego, korzyścią dla PGE — rynkowego numeru jeden, silnego w wytwarzaniu — byłoby na pewno zrównoważenie miksu biznesowego, czyli zdobycie stabilnego i regulowanego segmentu dystrybucji energii, jakim dysponuje Energa. Poza tym oznaczałoby to zwiększenie skali biznesu, a duży ma pod wieloma względami łatwiej.

— Dla akcjonariuszy Energi, w szczególności mniejszościowych, taka transakcja byłabykorzystna tylko wtedy, gdyby otrzymali znaczącą premię za akcje. Inne scenariusze należałoby uznać za niekorzystne — podkreśla Paweł Puchalski.

Natomiast dla Tauronu połączenie z Eneą oznaczałoby korzyść w postaci poprawy wskaźników zadłużenia. Dla przypomnienia: to Enea, jako pierwsza z grup energetycznych, uruchomi w 2017 r. nowy blok (w Kozienicach) i zacznie generować większe przepływy operacyjne. — Dla Enei zaś współpraca z Tauronem oznaczałaby zwiększenie ekspozycji na stabilny segment dystrybucji, gdyż Tauron ma największe aktywa regulowane w Polsce — zauważa Paweł Puchalski.

Wezwanie i parytet

O ile Kazimierz Grajcarek nie wnika w sposób przeprowadzenia ewentualnych transakcji, o tyle Paweł Puchalski ma sprecyzowane oczekiwania.

— Najrozsądniejszym sposobem przeprowadzenia transakcji PGE — Energa byłoby ogłoszenie przez PGE wezwania na akcje Energi — oczywiście z istotną premią dla akcjonariuszy tej drugiej. W przypadku pary Tauron — Enea wezwanie jest mało prawdopodobne, bo żadnej firmy na to w tej chwili nie stać. Tu widziałbym raczej połączenie oparte na parytecie wymiany akcji — tłumaczy analityk. Jego zdaniem, z oceną obu hipotetycznych transakcji trzeba poczekać, aż ogłoszone zostaną ceny lub parytety.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Skarb swata pary w energetyce