Skarb zaprasza do Enei

Agnieszka Berger
opublikowano: 28-07-2009, 07:17

Zdaniem Vattenfalla, potencjalnego nabywcy większościowego pakietu akcji spółki, tak poważny przetarg w urlopowym szczycie jest… trochę niepoważny.  

Resort skarbu nie obawia się, czy inwestorzy zdążą z ofertami, bo "pieniądze nie jeżdżą na wakacje".

Wystartował II etap prywatyzacji Enei. "Puls Biznesu" informował w ubiegłym tygodniu, że doradca prywatyzacyjny Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) zarekomendował przełom lipca i sierpnia jako najlepszy termin zaproszenia inwestorów do negocjacji w sprawie sprzedaży większościowego pakietu akcji giełdowej grupy. Ogłoszenie ukazało się wczoraj. Resort nie pozostawił potencjalnym inwestorom wiele czasu do namysłu. Na wstępne oferty czeka tylko do 14 sierpnia. Pięć dni później zamierza ogłosić krótką listę.

Przedstawiciele szwedzkiego koncernu Vattenfall, mniejszościowego akcjonariusza Enei typowanego przez rynek na inwestora strategicznego dla poznańskiej spółki, są nieprzyjemnie zaskoczeni tak napiętym harmonogramem.

— To okres urlopowy u nas i prawdopodobnie w większości koncernów. A do złożenia oferty, nawet wstępnej, potrzebne są zgody korporacyjne. Tymczasem nasza rada nadzorcza w ogóle nie zbiera się w tym okresie i uzyskanie jej akceptacji będzie bardzo kłopotliwe. Ogłoszenie takiego przetargu w szczycie sezonu wakacyjnego wygląda trochę niepoważnie. A może to sygnał, że skarb państwa wcale nie chce sprywatyzować Enei, choć mówi, że chce? — zastanawia się Torbjorn Wahlborg, prezes Vattenfall Poland.

Więcej na ten temat we wtorkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane