Skarb zatrzyma rodowe srebra

Agnieszka Berger
opublikowano: 08-01-2008, 00:00

Miało nie być świętych krów. I rzeczywiście nie ma — przynajmniej na prywatyzacyjnej liście ministra skarbu na lata 2008-09.

Na liście brakuje PKO BP, KGHM, PGNiG i Orlenu

Miało nie być świętych krów. I rzeczywiście nie ma — przynajmniej na prywatyzacyjnej liście ministra skarbu na lata 2008-09.

Informacja ministra skarbu państwa o kierunkach prywatyzacji w 2008 r. będzie jutro przedmiotem obrad sejmowej komisji skarbu. „PB” dotarł do niej wcześniej. Resort przygotował obszerną listę spółek, których akcje lub udziały zmienią właściciela w latach 2008-09. Znalazło się na niej aż 310 firm. Ministerstwo ambitnie zapowiada, że — choć plan opiewa na dwa lata — ze wszystkich sił postara się sprywatyzować jak najwięcej w 2008 r. Jeśli się uda, właściciela zmienią nawet wszystkie spółki z listy. Oznacza to, że co tydzień resort musiałby pozbywać się udziałów mniej więcej w sześciu firmach.

— Jeśli uda się zrealizować ten plan chociaż w połowie, i tak będzie bardzo dobrze. Jeżeli co roku ministerstwo sprzedawałoby 150 państwowych spółek, byłby to duży postęp. Nie tracę nadziei, że ta koalicja będzie w zakresie prywatyzacji działać lepiej od poprzedników, co zresztą nie byłoby bardzo trudne — ocenia Robert Gwiazdowski, szef Centrum im. Adama Smitha.

Cenne resztówki

Ministerialny plan na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo ambitny, jednak należy pamiętać, że lwia część umieszczonych na liście spółek jest już dawno po prywatyzacji, a skarbowi państwa pozostały do sprzedania mniejsze lub większe resztówki — liczące czasem nawet poniżej 1 proc. Dotyczy to np. kilku banków — m.in. mikroskopijnej resztówki akcji Millennium i prawie 4-procentowej Pekao, które skarb chce upłynnić na giełdzie, oraz kilkuprocentowych pakietów w BPH, Banku Handlowym i BZ WBK, o których sprzedaży ministerstwo zamierza rozmawiać z inwestorami strategicznymi.

Na liście, którą w środę będą analizować posłowie, naliczyliśmy 77 spółek ze 100-procentowym udziałem państwa. Resort chce pozbyć się np. wydawnictw — m.in. Wiedzy Powszechnej i Bellony, a także Państwowego Instytutu Wydawniczego i Polskich Nagrań. Wszystkie mają znaleźć nabywców w ramach publicznego zaproszenia do rokowań. Inaczej może być z Przedsiębiorstwem Wydawniczym Rzeczpospolita, którego akcje mają szansę trafić na giełdę, choć zaproszenie do rokowań też jest brane pod uwagę.

Bez niespodzianek

Największe planowane przez ministra skarbu prywatyzacje nie są niespodzianką. To dwie duże spółki z sektora energetycznego — Polska Grupa Energetyczna i Enea — których upublicznienie zapowiadali jeszcze poprzednicy. Aleksander Grad, jak zapewniał, zamierza te procesy kontynuować. W planie nie znalazły się na razie pozostałe duże grupy — Tauron i Energa, bo — choć zarządy zapowiadały gotowość do debiutu w 2009 r. — minister skarbu najwyraźniej ma wątpliwości, czy te deklaracje uda się zrealizować.

Przykrą niespodzianką jest brak w dwuletnim planie prywatyzacyjnych świętych krów, wokół których na palcach chodziło już kilka ekip politycznych. W kampanii wyborczej PO zapowiadała, że świętych krów nie będzie. Prywatyzować miała wszystko z wyjątkiem naturalnych monopoli sieciowych. Mimo to próżno szukać na liście Grupy Lotos, Orlenu, KGHM, PGNiG czy PKO BP. I choć resort skarbu zapewnia, że lista nie jest pełna i będzie chciał prywatyzować więcej, liberałowie są sceptyczni.

— Nie mam złudzeń. Ten rząd, podobnie jak poprzednie, tych spółek nie sprywatyzuje. Nie po to przejął władzę, żeby pozbywać się największych fruktów. Jestem przekonany, że kontrowersyjne decyzje prywatyzacyjne będą podporządkowane przyszłej kampanii prezydenckiej Donalda Tuska — uważa Robert Gwiazdowski.

okiem koalicji

Mieczysław Łuczak

(PSL), członek Komisji Skarbu Państwa

Państwo nie utrzyma się z podatków

Prywatyzować należy wyłącznie te spółki, które trwale przynoszą straty i nie ma nadziei, że ta sytuacja się zmieni. Administrowałem gminą, potem powiatem, teraz zostałem posłem i nie mam żadnych wątpliwości, że przedsiębiorstwa, które przynoszą zyski, powinno się pozostawić w gestii państwa. I do tego będę przekonywał ministra skarbu. Nie należy sprzedawać takich spółek, jak KGHM czy firm energetycznych, które są ważne ze względu na bezpieczeństwo państwa. Należy w nie inwestować, żeby mogły się rozwijać i nadal przynosić zyski. Ratować się powinno również te firmy, które można zamienić w dochodowe dzięki inwestycjom. W razie potrzeby takie inwestycje powinny być finansowane z budżetu państwa lub zysków innych spółek. Można też zdobywać pieniądze dzięki partnerstwu publiczno-prywatnemu. Dochodowe firmy są państwu potrzebne, bo nie utrzyma się tylko z podatków. Musiałoby je ciągle podwyższać.

Okiem koalicji

Tadeusz Aziewicz

(PO), przewodniczący sejmowej Komisji Skarbu Państwa

Przyśpieszenie musi wreszcie nastąpić

Mam świadomość, że najpoważniejsze prywatyzacje trzeba przygotować. Być może ze względów czysto technicznych to na razie nie było możliwe. O kształcie tegorocznej prywatyzacji przesądzili w dużej mierze poprzednicy. Oczywiście przyspieszenie musi nastąpić i właśnie ten problem zamierzam poruszyć podczas środowego posiedzenia komisji. Zdaję sobie sprawę, że minister skarbu miał na razie bardzo mało czasu. Jestem przekonany, że stopniowo będzie nabierał impetu. Prywatyzacja takich spółek, jak np. grupa Lotos, to kwestia bardzo trudna i dyskusyjna. Nie wyobrażam sobie, by minister planował taką prywatyzację, skoro na razie nie ma konsensusu w sprawie kształtu polskiego sektora paliwowego. Zanim podejmie się decyzję o sprzedaży Lotosu czy Orlenu, pewne rzeczy trzeba uregulować. Znam zapowiedzi premiera, że nie będzie dalszej prywatyzacji KGHM, ale spodziewam się deklaracji ministra, co zamierza zrobić z tą spółką.

Okiem opozycji

Ryszard Zbrzyzny

(LiD), członek Komisji Skarbu Państwa

Czekam na więcej za rok

Fajerwerków w ministerialnym planie prywatyzacji na 2008 r. nie należało się spodziewać, bo takie projekty wymagają czasu. Dwa poprzednie lata to był całkowity zastój nie tylko prywatyzacji, ale także przygotowań. Na poważniejsze wyzwania resort skarbu po prostu nie jest na razie przygotowany. Myślę, że rozwiązań systemowych będziemy mogli spodziewać się w planie prywatyzacji na kolejny rok. Bo jeśli tego nie będzie, to rzeczywistość okaże się zupełnie inna od deklaracji, które składała Platforma przed wyborami. Widzę, że jest kontynuacja — i to jest pozytywny sygnał.

Zapowiedzi przejrzystej prywatyzacji można zrealizować, wykorzystując ofertę publiczną. Giełda potrzebuje poważnych ofert, żeby fundusze pozostawiły pieniądze u nas, zamiast inwestować na rynkach zagranicznych. Do prywatyzacji jest cała energetyka, ale nie podoba mi się taka konsolidacja, jaką przeprowadziła poprzednia ekipa. Sprywatyzować należy spółki węglowe. Przygotowana do tego jest Jastrzębska SW, bo pozostałe tkwią jeszcze w minionej epoce.

Okiem opozycji

Adam Hofman

(PiS), członek Komisji Skarbu Państwa

Tylko LOT-u żal

Platforma nie miała na razie dość czasu na przygotowanie dużych prywatyzacji, ale to nie oznacza, że powstrzyma się od wielkiej wyprzedaży. Jestem przekonany, że będzie starała się sprzedać także duże i ważne spółki. Umieszczenie na prywatyzacyjnej liście LOT-u to bardzo niepokojący sygnał. Walczyliśmy o odzyskanie kontroli operacyjnej nad tą spółką, a PO torpedowała nasze działania. Teraz chce ją sprzedać. Szkoda, że polski przewoźnik zostanie sprowadzony do roli firmy regionalnej. Gdyby inwestorem w przewoźniku pozostało państwo, mogłoby nadać tej spółce zupełnie inny charakter, bo zarządzałoby nią, nie posługując się wyłącznie kategorią zysku.

Wyprzedaż resztówek to wyzbywanie się instrumentu dofinansowywania spółek, jaki posiada państwo. Z drugiej strony, ogranicza to państwowy majątek, którym trzeba zarządzać. A w przypadku resztówek państwo zwykle i tak nie ma na nic wpływu.

Plany na dwa lata*

Oferty publiczne:

-Enea

-Polska Grupa Energetyczna

-Giełda Papierów Wartościowych

-Fabryka Sklejka-Pisz

-Huta Łabędy (GPW/rokowania)

-PLL LOT

-PW Rzeczpospolita (GPW/rokowania)

-ZTS Gamrat

-BGŻ

-ZPOW Pektowin

-ZGH Bolesław (GPW/rokowania)

Inna ścieżka prywatyzacji:

-Ruch (odpowiedź na wezwanie)

-Wydawnictwo Wiedza Powszechna (rokowania)

-CF Cefarm w Warszawie (rokowania)

-Cefarm Białystok (rokowania)

Wielcy nieobecni:

-Grupa Lotos

-Orlen

-PKO BP

-KGHM

-Telewizja Polska

-PGNiG

*pełna lista na www.pb.pl

Prywatyzacja w liczbach

310

Przynajmniej tylu spółek chce się pozbyć minister skarbu w dwa lata...

1,95

mld zł Tyle brutto zebrał z prywatyzacji resort skarbu w 2007 r...

77

...a tyle spółek ze 100--procentowym udziałem państwa znalazło się w dwuletnim planie.

2,87

mld zł ...a tyle zebrał w 2007 r. z dywidend od państwowych firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu