Skarbiec, ING i Arka były najlepsze w październiku

Artur Szymański
18-11-2002, 00:00

Październikową hossę na rynkach akcji najlepiej wykorzystały fundusze Skarbca. Net uzyskał prawie 10-proc. stopę zwrotu w kategorii akcyjnych, a Waga 6-proc. w kategorii zrównoważonych.

Zgodnie z oczekiwaniami październik na rynku akcji przyniósł istotne odbicie cen walorów od wrześniowego dna. W efekcie wszystkie fundusze zanotowały dodatnie stopy zwrotu.

O ile wrzesień to miesiąc spadków, o tyle październik postrzegany jest przez inwestorów jako czas odrabiania strat. Tym bardziej dziwić może fakt, że niektóre z funduszy zapomniały o tej starej giełdowej prawdzie. Brak wiary w potencjał zagranicznych rynków zemścił się m.in. na DWS Top Europa i CA IB Top Europa. Podczas gdy londyński indeks FTSE 100 zyskał w październiku 7,5 proc., a frankfurcki DAX aż 12,4 proc., wartość jednostki pierwszego z funduszy wzrosła tylko o 0,5 proc, zaś drugiego — o 1,45 proc. Europejski fundusz DWS, notując najniższą stopę zwrotu, spadł na ostatnią pozycję w rankingu.

Na drugim biegunie znalazł się Skarbiec Net. Zarządzający nim Konrad Łapiński przyznaje, że przełom września i października wykorzystał do wypełnienia portfela akcjami spółek notowanych na amerykańskim rynku Nasdaq. Odważna decyzja opłaciła się. Pierwszy miesiąc IV kwartału zakończył się ponad 18-proc. wzrostem wartości akcji 100 największych amerykańskich spó- łek technologicznych, a Skarbiec Net zanotował blisko 10-proc. wzrost wartości jednostki.

Powodów do zadowolenia przysporzyły swym klientom także fundusze inwestujące na rodzimym rynku. Tu kluczem do zwycięstwa również było wysokie zaangażowanie w akcje. Najlepiej poradziły sobie te, które nie musiały na szybko dokupywać akcji, bowiem wysoki ich poziom w portfelach zapisany mają w statutach. To, co w lipcu i wrześniu działało na niekorzyść funduszu akcyjnego ING, teraz okazało się jego sprzymierzeńcem. Dzięki minimalnemu 80-proc. zaangażowaniu funduszu w akcje, był on solidnie przygotowany do październikowej minihossy. Skutkowało to wypracowaniem przez ING Akcji ponad 9-proc. wzrostu wartości jednostki uczestnictwa, co było drugim wynikiem miesiąca. Na trzecim miejscu zaś uplasowała się Arka Akcji, która zanotowała dobry wynik także we wrześniu.

W kategorii funduszy zrównoważonych miejsca na podium podzieliły między siebie Skarbiec, ING i Arka — w dokładnie tym samym porządku jak w przypadku funduszy akcyjnych. Najlepszy znów był fundusz spod szyldu Skarbca.

— Sierpień i wrzesień wykorzystałem do selektywnej akumulacji spółek z WIG 20. W największym stopniu zaangażowałem się w akcje spółek silnych fundamentalnie, np.: Prokomu, TP SA czy Pekao SA. Z racji ograniczonego ryzyka charakteryzującego Skarbiec Waga nie angażowałem się natomiast w akcje Netii, która w październiku dała najwyższą stopę zwrotu na rynku. Poza moim kręgiem zainteresowania pozostawiłem także spółki średniej wielkości. Jak widać po niskiej stopie zwrotu MIDWIG-u była to trafna decyzja — zaznacza Konrad Łapiński, zarządzający również Skarbcem Waga.

Wydarzeniem miesiąca jest jednak utrata pierwszego miejsca przez PKO/Credit Suisse. W październiku fundusz ten zanotował zaledwie 2,24-proc. stopę zwrotu przy średniej wynoszącej 4,3 proc.

— Fundusz zrównoważony PKO/Credit Suisse charakteryzuje się niższą stopą alokacji aktywów w akcje niż fundusze konkurencyjne. W październiku moje zaangażowanie w akcje sięgnęło około 45 proc. Na dodatek portfel funduszu jest mocno zdywersyfikowany i obejmuje około 30 spółek, w tym sporo firm z indeksu MIDWIG. Jest to więc raczej portfel o nastawieniu neutralnym. To zaś sprawia, że przy rynku silnie wzrostowym portfel reaguje słabiej niż benchmark, którym jest indeks WIG — wyjaśnia zarządzający nim Grzegorz Stulgis.

Po dziewięciu miesiącach przewodzenia stawce funduszy zrównoważonych, PKO/CS ustąpił pola Millennium Zrównoważonemu, mimo że ten ostatni także nie zachwycił wynikiem w październiku. Skarbiec Waga awansował natomiast na drugą pozycję, którą dzieli z dotychczasowym liderem.

Lider października

Odwaga się opłaca

Od początku roku do połowy września utrzymywałem niskie zaangażowanie Skarbca Net w akcje. Jednak w październiku kupowałem akcje spółek technologicznych, głównie amerykańskich. Wybór mój padł na te firmy, których walory uważałem za niedowartościowane, ale które zarazem nie taniały w ostatnich tygodniach. Na początku minionego miesiąca przebudowałem portfel tak, że zaangażowanie Skarbca Net w akcje osiągnęło poziom niemal maksymalny. Odkąd zarządzam funduszem taka sytuacja jeszcze nie zdarzyła się. Oczekiwany silny wzrost na Wall Street nastąpił zaraz potem. Wydaje mi się, że ponad 2-letnia bessa na Nasdaq zakończyła się, ale na hossę przyjdzie jeszcze poczekać. Listopad i grudzień nie przyniosą kontynuacji dobrej koniunktury. Ostatnie zakupy akcji wynikały raczej z oczekiwań inwestorów na tradycyjne październikowe wzrosty, niż z przesłanek fundamentalnych. Niemniej uważam, że 2003 r. będzie dużo lepszy niż rok bieżący.

Konrad Łapiński zarządzający aktywami funduszy Skarbiec

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Skarbiec, ING i Arka były najlepsze w październiku