Skarbiec TFI przechodzi do ofensywy. Uruchomił właśnie dwa nowe fundusze inwestycyjne: Skarbiec Market Neutral i Skarbiec Obligacyjny Nowej Europy FIZ, które — jak zapewniają przedstawiciele firmy — mają być konkurencyjne i unikatowe.
Towarzystwo planuje też poszerzyć współpracę z ubezpieczycielami i stać się dostawcą produktów, bez których żaden istotny dystrybutor nie będzie chciał funkcjonować. Wszystko po to, by za trzy lata wskoczyć na podium największych TFI pod względem aktywów netto w segmencie funduszy otwartych. Na razie na rynku detalicznym Skarbiec TFI zarządza aktywami o wartości 2,4 mld zł, co plasuje go na dwunastym miejscu. Jednak po wliczeniu funduszy niepublicznych aktywa przekraczają już 9,4 mld zł.
— Naszym celem jest podwojenie aktywów w segmencie produktów detalicznych w 3 lata. Chcemy to zrobić zarówno dzięki uruchamianiu nowych produktów, jakości zarządzania, jak i wzmocnieniu współpracy z naszymi dystrybutorami — tłumaczy Marek Rybiec, prezes Skarbca TFI.
Jego zdaniem, kluczem do sukcesu jest odpowiednia relacjaz dystrybutorami, bo to oni reprezentują firmę przed klientem. Kartą przetargową, która umożliwia rozwój i pozyskiwanie nowych partnerów dystrybucyjnych, mają być ponadprzeciętne i powtarzalne wyniki inwestycyjne, transparentność i płynność produktów.
— Stawiamy na płynność, bo jest ona szczególnie ważna w okresie dużej zmienności na rynkach. Dla przykładu 80 proc. portfela funduszu Skarbiec Akcji Małych i Średnich Spółek jesteśmy w stanie spieniężyć w 10 dni — mówi Ludmiła Falak-Cyniak, członek zarządu Skarbca TFI.
Odpowiedzią na tą zmienność rynkową mają być też dwa nowo utworzone fundusze, a w szczególności Skarbiec Market Neutral, który okazji inwestycyjnych będzie poszukiwał wśród liderów z branży konsumpcyjnej, jak Jeronimo Martins, Inditex, Magnit czy LPP, i na takich walorach będzie zajmował długą pozycję.
Do jej zabezpieczenia zarządzający wykorzystają kontrakty terminowe na konkretny indeks giełdowy, odpowiadający danej spółce. Celem jest osiąganie stopy zwrotu na poziomie 10 proc. rocznie. Towarzystwo chce poszerzyć również współpracę z ubezpieczycielami. Rozmowy prowadzone są z Aegonem, ING i Wartą. Biorąc pod uwagę mocarstwoweplany, jest to krok w dobrym kierunku, bo potencjał sprzedażowy ubezpieczycieli jest ogromny. Za ich pośrednictwem do funduszy Idea TFI w ciągu zaledwie dwóch lat napłynęło 1,8 mld zł, a do najpopularniejszego wówczas Idea Premium — prawie 800 mln zł.
— Zdobycie 2,4 mld zł aktywów w trzy lata nie jest niewykonalne. Skarbiec TFI już teraz ma silną sieć dystrybucji, a gdyby udało mu się jeszcze przekonać do współpracy ubezpieczycieli, ma duże szanse swój cel osiągnąć. Rynek będzie w dalszym ciągu sprzyjał produktom dłużnym, może nawet kosztem depozytów, które po obniżce stóp procentowych nie będą już tak atrakcyjne.
Ubezpieczyciele nie mają w tym momencie dużego wyboru w tej grupie produktów. Skarbiec TFI potrzebuje więc tylko i aż dobrych wyników. Pytanie jednak, czy po ostatnich doświadczeniach ubezpieczyciele będą chcieli podjąć ryzyko związane z koncentracją na poszczególnych produktach — mówi Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online.