Skarbówka ma być szybka i uczciwa

Kontrolerzy nie mogą przeciągać postępowań i żądać od firm udowadniania niewinności — oto wytyczne resortu finansów dla służb fiskalnych

Szykuje się rewolucja w postępowaniu aparatu skarbowego wobec przedsiębiorców. Kierownictwo Krajowej Administracji Skarbowej (KAS, nowa struktura organów skarbowych i celnych, powstała 1 marca 2017 r.) oczekuje od podległych sobie służb nowego podejścia do podatników VAT. Przede wszystkim domaga się skończenia z bezzasadnie przewlekłymi kontrolami. Teraz mają one być krótkie i nienastawione na ukaranie przedsiębiorcy „na siłę”. Kierownictwo Ministerstwa Finansów (MF) nakazuje kontrolerom, by to oni udowadniali firmom udział w oszustwach podatkowych, a nie, by firmy musiały wykazywać swoją niewinność.

Mają czas do końca maja

Pismo z wytycznymi dla kontrolerów celno-skarbowych wysłał niedawno Piotr Walczak, wiceminister finansów, wiceszef KAS. „Z uwagi na dużą liczbę wszczętych a nie zakończonych postępowań kontrolnych, polecam zachowanie szczególnej staranności w celu szybkiego ich przeprowadzenia i zakończenia w możliwie najwcześniejszym terminie” — czytamy w wytycznych wysłanych do dyrektorów Izb Administracji Skarbowej i naczelników Urzędów Celno-Skarbowych.

Wiceszef KAS oczekuje pilnego przeprowadzenia wszelkich czynności i zakończenia postępowań do końca maja 2017 r. „Jednocześnie polecam, aby w przypadku przedłużenia czasu trwania postępowania kontrolnego na okres po 31 maja 2017 r., o każdym zamiarze podjęcia takiego działania informować z tygodniowym wyprzedzeniem zastępcę izby administracji skarbowej nadzorującego pracę pionu kontroli celno-skarbowej” — pisze wiceminister. Szefowie skarbówek już domagają się szczegółowych raportów dotyczących wykonywania poleceń kierownictwa MF.

Od 11 maja co tydzień informacje m.in. o prowadzonych i kończonych kontrolach muszą przekazywać jednostki podległe warszawskiej Izbie Administracji Skarbowej.

Wytyczne MF pozytywnie ocenia Radosław Piekarz, ekspert podatkowy Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. — Obecnie wiele postępowań w sprawach VAT trwa bardzo długo, nawet 2 lata i dłużej, a firmy nie mogą odzyskać należnych pieniędzy. To dezorganizuje działalność gospodarczą. Dlatego wytyczne o szybszym kończeniu kontroli są jak najbardziej racjonalne i słuszne. Mam nadzieję, że będą realizowane w praktyce — mówi Radosław Piekarz. Inaczej to odbierają pracownicy fiskusa.

— W wielu przypadkach szybkie kończenie kontroli nie jest uzasadnione, często nie tylko niewskazane, ale również niemożliwe. W niektórych sprawach trzeba przecież wysyłać pytania do instytucji i organów w innych państwach UE i na odpowiedzi trzeba czasem długo czekać. W ocenie wielu pracowników organów skarbowych to żądanie MF ma na celu jedynie podreperowanie statystyk i ogłoszenie sukcesu KAS. W rzeczywistości o żadnym sukcesie KAS nie ma mowy. Panuje zupełny bałagan i chaos — mówi proszący o anonimowość pracownik organów kontrolnych.

Przywracanie normalności

Ogromne znaczenie ma też wymuszenie zmiany w traktowaniu firm przez fiskusa. Od wielu lat kontrolerzy, nie mogąc złapać tzw. słupa w karuzeli VAT, dochodzą niezapłaconego podatku od uczciwych firm nieświadomych, że były elementem łańcuszka oszukańczej transakcji. Z ich majątku łatwiej można ściągnąć pieniądze. Tacy przedsiębiorcy muszą udowadniać, że z przestępstwem i słupem nie miały nic wspólnego. Nie jest to niestety łatwe. Przykładem mogą być wieloletnie wysiłki i procesy sądowe giełdowego Dropu, od którego fiskus zażądał wielomilionowych kwot VAT niezapłaconego przez „słup”, który zniknął.

Teraz MF nakazało kontrolerom wydawanie decyzji np. o odmowie prawa do odliczenia VAT tylko „na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem, a podatnik wiedział lub powinien wiedzieć, że przez nabycie towaru uczestniczył w transakcji związanej z przestępstwem w zakresie VAT” — czytamy w wytycznych MF. Wiceminister Piotr Walczak przypomniał kontrolerom o stosownych wyrokach Trybunału Sprawiedliwości UE.

— To wielka zmiana jakościowa, rzec można — rewolucyjna. Kierownictwo MF wreszcie przyznało, że to organ skarbowy musi przedstawić dowody i udowodnić firmie brak „należytej staranności’. Dotychczas było odwrotnie i dochodziło do kuriozalnych sytuacji. Na przykład kontrolerzy uznawali, że firma brała udział w karuzeli VAT na podstawie… perfekcyjnie prowadzonej przez nią księgowości.

Wyciągano też takie wnioski z faktu, że władze spółki znały lub nie znały się osobiście z dostawcami. Absurdów jest mnóstwo. Teraz, nie mając dowodów na brak „należytej staranności”, fiskus nie może odmówić odliczenia czy zwrotu VAT. Nawet jeśli te wytyczne nie będą stosowane w praktyce przez organy, to pomogą przedsiębiorcom w sądach — mówi Radosław Piekarz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Skarbówka ma być szybka i uczciwa