Tylko do końca tego roku przedsiębiorcy mogą starać się o zwrot składek wypadkowych nadpłaconych w ciągu ostatnich 10 lat. Od 2017 r. będą one przedawniać się po 5 latach. Według EY dotychczasowe zobowiązania warto weryfikować, zmniejszenie wysokości składek daje niekiedy milionowe oszczędności. W badaniu EY „Koszty bezpieczeństwa pracy i prewencja wypadkowa” 62 proc. przedsiębiorców przyznała, że składka na ubezpieczenie wypadkowe jest zbyt wysoka. U 37 proc. ankietowanych przynajmniej raz próbowano weryfikować prawidłowość jej naliczenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Składka, ustalana dla danej firmy, zależy m.in. od liczby zatrudnionych w warunkach zagrożenia oraz poszkodowanych w wypadkach przy pracy, co pracodawca podaje w corocznej informacji ZUS IWA. W małych zakładach stopa składki wynosi 1,80 proc., w większych — od 0,40 proc. do 3,60 proc. Gdy wspomniane dane się zmieniają, ZUS może składkę obniżyć lub podnieść. Duża część badanych ocenia, że w ich firmach składka jest wyliczana optymalnie. Nierzadko nie zdają sobie sprawy, że mogłaby być niższa, na co mogą mieć wpływ nie tylko, gdy poprawią stan bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP), ograniczając ryzyko zagrożeń w przedsiębiorstwie.



— Z naszych doświadczeń wynika, że w 70 proc. dokumentacji znajdujemy rozbieżności, które mogą wpłynąć na zmianę wysokości składki wypadkowej — mówi Grzegorz Piliszek, menedżer projektu w Dziale Doradztwa Podatkowego EY. Rozbieżności dotyczą np. klasyfikowania określonych zdarzeń jako wypadki przy pracy. Nie zawsze uznane za takie przez pracodawcę są tak samo traktowane przez ZUS.
— Bywa tak np. przy roszczeniach o odszkodowanie. Zmiana klasyfikacji wypadku często nie jest potem uwzględniania w dokumentacji firmy. W konsekwencji pojawia się on w danych do ustalenia składki, choć nie powinien — wyjaśnia Karol Raźniewski, dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego EY. Niewykluczone, że z takich powodów ZUS zawyżył niektórym składki na rozpoczęty właśnie kolejny rok składkowy. Eksperci EY mówią, że pracodawca może złożyć korektę ZUS IWA i ją uzasadnić. Jednocześnie przypominają, że za prawidłowe rozliczenia odpowiadają zarządy spółek, że dbałość o BHP jest obowiązkiem pracodawcy.
— Wypadki przy pracy wpływają nie tylko na wysokość składki. Podnoszą koszty działalności przez przestoje, zastępstwa poszkodowanych, tworzą negatywny wizerunek firmy — podkreśla Karol Raźniewski. Jego zdaniem, świadomość wagi dbałości o bezpieczną pracę stopniowo w Polsce rośnie. [IWA] © Ⓟ