SKM Warszawa motywuje maszynistów do ekologicznej jazdy. Otrzymują 10 proc. kwoty oszczędności kosztów energii, które uzyskiwane są dzięki wprowadzeniu zasad jazdy i hamowania, które ograniczają jej zużycie. Alan Beroud, prezes stołecznego przewoźnika, szacuje oszczędności spółki w kosztach energii na ok. 7 proc.
— Po wdrożeniu statycznego systemu analizy ekojazdy udało się nam oszczędzić 6057 MWh. To tyle, ile rocznie zużywa ponad 3 tys. gospodarstw domowych — twierdzi Alan Beroud.
Efektem jest także ograniczenie emisji CO2 o blisko 5 tys. ton. To tyle, ile rocznie pochłaniają drzewa w 200-hektarowym lesie.
Tablet podpowie
SKM nie zamierza na tym poprzestać — od 2021 r. chce wdrożyć system dynamicznego wspierania ekojazdy, który pozwoli zwiększyć wskaźnik oszczędności do 15 proc.
— Wyposażyliśmy maszynistów w tablety, które będą analizować ich jazdę oraz jej wpływ na zużycie energii. Dzięki temu będą na bieżąco otrzymywać informacje o tym, czy powinni przyśpieszyć czy zahamować, aby ich jazda była najbardziej efektywna energetycznie — dodaje Alan Beroud.
System jest wyposażony w sztuczną inteligencję, może „uczyć się”, jakie rozwiązania będą najkorzystniejsze do zastosowania na różnych trasach i w różnych sytuacjach.
Ekojazda i oszczędności w kosztach energii to nie jedyne powody wyposażenia maszynistów w tablety.
- Mamy niewielką rezerwę taborową, dlatego musimy efektywnie nią zarządzać i jak najszybciej usuwać usterki. Maszyniści i kierownicy pociągów mogą poprzez tablety zgłaszać usterki do działu zajmującego się utrzymaniem taboru. Dzięki temu możliwe jest np. sprawne ściągnięcie ekipy serwisowej z odpowiednimi częściami na stację końcową i natychmiastowa naprawa, bez konieczności wyłączania pojazdu z ruchu – podkreśla Alanem Beroud.
Niska rezerwa taborowa to skutek zerwania w ubiegłym roku z powodu opóźnień kontraktu z Pesą. Spółka zawarła nowy z Newagiem na dostawę 21 pojazdów, ale wszystkie zostaną dostarczone w 2022 r. Złożyła też wniosek o dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy na zakup jeszcze 15 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Będzie także ubiegać się o dofinansowanie na zakup taboru oraz inwestycje w ochronę środowiska z przyszłej perspektywy unijnej.

Magazyn prądu
Ostatnie z wymienionych pojazdów będą też dofinansowane z ekologicznego funduszu, który planuje stworzyć SKM z pieniędzy zaoszczędzonych na ekojeździe. Dzięki nim spółka planuje kupić np. symulator jazdy.
- Na symulatorze maszyniści będą uczyć się prowadzenia pociągu w sposób, który pozwoli im zaoszczędzić jak najwięcej energii – mówi Alan Beroud.
SKM Warszawa planuje także rozbudować hale w zapleczu serwisowym, m.in. na potrzeby utrzymania pojazdów kupowanych w Newagu. Na ich dachach zainstaluje panele fotowoltaiczne, które zaspokoją część jej energetycznych potrzeb. Na tym nie koniec.
- Analizujemy także możliwość budowy magazynu energii wyposażonego zarówno w akumulatory prądu, jak też źródła elektrolizy wodoru – informuje Alan Beroud.
Dzięki temu przewoźnik będzie mógł ją kumulować w okresie niższego zużycia i wykorzystywać w szczycie. Budowa magazynu jest jednak kapitałochłonnym przedsięwzięciem. Trwa jeszcze analiza kosztów. Określi ona m.in. wielkość funduszy, o które spółka będzie zabiegać m.in. z programów na inwestycje w odnawialne źródła energii.
PKP Energetyka, dostawca energii trakcyjnej, zakłada w strategii, że w 2030 r. przewoźnicy kolejowi będą zużywać ponad 80 proc. energii z odnawialnych źródeł, dlatego nic dziwnego, że SKM chce w nie inwestować.