Ukraińskie unie kredytowe skorzystają z doświadczeń polskich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. I nie zapłacą za to ani grosza.
Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa, nadzorca polskich SKOK, podpisała porozumienie o współpracy z ukraińską Państwową Komisją ds. Regulacji Rynku Usług Finansowych (PKRRUF). Polska ustawa o SKOK stanie się wzorem dla rozwiązań ukraińskich, a nasze kasy pomogą opracować system gwarancji dla depozytów, nadzorować tamtejsze spółdzielnie kredytowe i wprowadzać oprogramowania do obsługi operacji finansowych.
— Pomoc ta nie daje nam jakichkolwiek korzyści finansowych, ale przecież kiedy my zaczynaliśmy, też korzystaliśmy z doświadczeń amerykańskich. Dzisiaj możemy je przekazać dalej — mówi Grzegorz Bierecki, prezes KSKOK.
Polskie SKOK rozwijają się dynamicznie od 12 lat i dysponują już aktywami 3,5 mld zł (a więc o wartości porównywalnej z aktywami Deutsche Bank Polska, które sięgają 3,6 mld zł). Ukraińskie unie kredytowe mają osiem razy mniej aktywów.
— Ale rozwijają się coraz lepiej. Liczę, że współpraca z polskimi kasami je wzmocni — mówi Andrij Olenczyk, dyrektor departamentu nadzoru nad uniami kredytowymi PKRRUF Ukrainy.
Spółdzielczych kas jest już w Polsce 96. Do największych należą m.in. SKOK im. F. Stefczyka oraz SKOK Rodzina. Przyciągają klientów tańszymi kredytami. Warunkiem ich otrzymania jest przynależność do SKOK.