Skradziono dane klientów Orange

17-12-2013, 00:00

Policja zatrzymała trzy osoby szukające w sieci kupców na dane osobowe abonentów telekomunikacyjnego giganta.

Imiona i nazwiska, numery telefonów, PESEL, NIP i dokumentów tożsamości oraz adresy tradycyjne i e-mail. Z ustaleń „PB” wynika, że wszystkie te dane osobowe setek tysięcy abonentów Orange od kilku miesięcy można było kupić w internecie. Już nie można. Jeden z potencjalnych nabywców bazy danych zawiadomił łódzką policję, a ta w czwartek i piątek w ubiegłym tygodniu zatrzymała trzech mężczyzn zamieszanych w proceder.

— Wszyscy usłyszeli zarzut z artykułu 267 kodeksu karnego,dotyczący kradzieży danych. Grozi im do dwóch lat więzienia — potwierdza Joanna Kącka, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.

Na gorącym uczynku

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak oferty sprzedaży danych abonentów Orange (po wyjściowej cenie 1 zł za rekord) pojawiły się w internecie. Jeden z potencjalnych nabywców skontaktował się z wystawcami oferty i umówił na zakup danych 135 tys. osób. Transakcja miała być sfinalizowana w czwartek w ubiegłym tygodniu w jednym z centrów handlowych w Łodzi.

Niedoszły nabywca zawiadomił jednak policję i zamiast transakcji doszło do zatrzymania sprzedawcy na gorącym uczynku. Dzień później w Warszawie wpadły dwie kolejne osoby, z czego jedną zatrzymano przy biurku w siedzibie Orange. Nie był to jednak pracownik operatora telekomunikacyjnego, ale firmy z nim współpracującej na zasadzie outsourcingu.

Orange nie komentuje

— Dwie osoby usłyszały zarzut uzyskania dostępu do informacji dla nich nieprzeznaczonych i ujawnienia ich innej osobie, a trzecia tylko ujawnienia takich danych. Na potrzeby śledztwa zabezpieczono liczne nośniki pamięci i laptopy, a podejrzani, mający w CV pracę w różnych firmach telekomunikacyjnych, złożyli obszerne wyjaśnienia. To dlatego nie było potrzeby stosowania środków zapobiegawczych — mówi Joanna Kącka.

Materiały zabezpieczone przez policję trafią teraz do prokuratury, która zapewne wdroży śledztwo w tej sprawie. Uzyskane dotychczas przez funkcjonariuszy informacje mogą być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Z informacji „PB” wynika, że dane osobowe abonentów Orange były oferowane przez zatrzymanych od kilku miesięcy. Co na to wszystko przedstawiciele operatora?

— Nie komentujemy tej sprawy. Nie chcemy przeszkadzać policji w prowadzeniu śledztwa — ucina Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange. Przekonuje, że w tej sprawie nie można mówić o wycieku bazy danych z operatora, ale o ich kradzieży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Skradziono dane klientów Orange