Giełda w Tokio zakończyła wtorkową sesję spadkiem. To skutek gorszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej w lipcu. Najmocniej przecenione zostały spółki branży półprzewodnikowej. To wynik obaw o najnowsze prognozy kwartalne Intela.
Giełda w Tokio zakończyła sesję 0,92 proc. zniżką średniej Nikkei i 0,7 proc. spadkiem indeksu Topix. Ten ostatni rósł przez ostatnich 10 sesji, co nie zdarzyło się od maja 1990 roku. Zyskał w tym czasie o niemal 5 proc.
Krótko przed rozpoczęciem handlu poinformowano, że w lipcu w Japonii produkcja przemysłowa osiągnęła podobną wielkość jak w czerwcu. Wywołało to rozczarowanie, bo ekonomiści prognozowali jej 1 proc. wzrost.
Obawa obniżenia prognoz Intela spowodowała zwiększoną podaż akcji spółek branży półprzewodnikowej. W dół poszła cena papierów Advantest, największego na świecie producenta sprzętu do testowania chipów, oraz Nikon, największego producenta maszyn do naświetlania układów elektrycznych na ich krzemowych płytkach. Staniały także akcje Murata Manufacturing, największego na świecie producenta kondensatorów stosowanych w telefonach komórkowych.
Bezpieczną przystanią dla inwestorów okazała się branża stalowa. Jeden z jej liderów, JFE Holdings, podwyższył prognozę tegorocznej sprzedaży. Według japońskiej prasy, taki sam zamiar ma Nippon Steel. Akcje obu spółek zdrożały.
MD