Ostatni kwartał starego i kilka tygodni nowego roku to najlepszy okres zarówno w transporcie międzynarodowym, jak i krajowym.
Sezon zimowy 2004/2005 w transporcie drogowym z kilku powodów był szczególny. Po pierwsze tradycyjnie koniunktura na usługi transportowe była spotęgowana niedawnym uzyskaniem przez nasz kraj członkostwa w UE. Po drugie, obowiązujące od 1 stycznia 2005 r. opłaty na niemieckich autostradach spowodowały wzrost kosztów firm przewozowych.
Większy popyt…
W tzw. sezonie zimowym przedsiębiorstwa TSL odnotowują znaczny wzrost obrotów w stosunku do średniej dla całego roku. Wpływa na to przede wszystkim większy popyt na towary w okresie świąt, wzrasta więc sprzedaż we wszystkich gałęziach przemysłu. Pociąga to za sobą zwiększone zapotrzebowanie na transport i usługi logistyczne.
— Poprzedni rok był szczególny dla całej branży. Wejście w struktury UE odczuły przede wszystkim przedsiębiorstwa działające w branży transportu międzynarodowego. O ile w poprzednich latach można było zauważyć niewielki brak wolnych samochodów na rynku, czyli mieliśmy nadwyżkę popytu nad podażą, to w ubiegłym roku tendencja była odwrotna — zauważa Andrzej Szymański, dyrektor handlowy Dartom.
Wyeliminowanie z procesu transportowego konieczności dokonywania odpraw celnych i związanych z tym kolejek na granicach spowodowało wzrost wydajności taboru o blisko 10 proc.
— Wzrost ten byłby znacznie wyższy, jednak praca kierowcy jest limitowana i ograniczona przepisami międzynarodowymi i krajowymi. Ten niewątpliwie pozytywny aspekt działalności transportowej spowodował jednak nadwyżkę samochodów na rynku transportu międzynarodowego — podkreśla Andrzej Szymański.
…to nadpodaż
Do wspomnianej nadwyżki należy dodać jeszcze samochody przedsiębiorstw dotychczas działających na rynku krajowym, które po akcesji zdecydowały się świadczyć swoje usługi w transporcie międzynarodowym.
— Wszystkie te czynniki spowodowały, że na rynku transportu międzynarodowego borykamy się z problemem znacznej nadpodaży. W pewnym momencie doszło nawet do pewnego paradoksu, ponieważ w transporcie krajowym można uzyskać korzystniejsze ceny niż w transporcie międzynarodowym — dodaje Andrzej Szymański.
Sezon zimowy to tradycyjnie okres najbardziej wytężonej pracy dla kurierów.
— W grudniu popyt gwałtownie rośnie, a firmy kurierskie realizują dużą część swoich rocznych przychodów. Tej zimy zauważyliśmy zdecydowane odchodzenie od transportu skonsolidowanych ładunków. Dziś klienci zaczynają wysyłać mniejsze, bardziej regularne partie towarów. Ma to więc bezpośredni wpływ na strukturę naszych doręczeń — mówi Rafał Dziura, dyrektor sprzedaży i marketingu TNT Express.
Wyjątkowa pora
Zdaniem Roberta Pastryka, dyrektora handlowego Frans Maas Polska, mijający sezon zimowy jeszcze co najmniej z jednego powodu zasługuje na miano wyjątkowego.
— 1 stycznia wprowadzono w Niemczech podatek MAUT, który podniósł koszty transportu do tego kraju przez jego terytorium średnio o 5-7 proc. W niektórych wypadkach te dodatkowe koszty zostały zaabsorbowane przez przewoźników lub spedytorów, co w oczywisty sposób musi wpłynąć na ich wyniki finansowe. Zatem wprowadzenie nowych opłat ma i będzie miało poważny, długofalowy wpływ na transport w całej Europie — mówi Robert Pastryk.
Dodaje, że słabe firmy mogą mieć poważny kłopot. Wykonanie 1 tys. przewozów do Belgii czy Holandii w ciągu roku to 70-80 tys. EUR dodatkowych kosztów.
— Jeśli zaś MAUT jest po prostu dodany do cen — tak, jak w naszym przypadku — to te podniesione taryfy muszą zostać zaakceptowane przez klientów. W jednym i w drugim przypadku oczywiste jest, że 1 stycznia wzrosły wyraźnie koszty przewozów do i z Niemiec — wyjaśnia Robert Pastryk.
Okiem PRAKTYKA
Koniunktura się poprawiła
Tegoroczny sezon zimowy oceniam lepiej od poprzedniego. Przede wszystkim poprawiła się koniunktura na przewozy, głównie z racji większej dostępności do rynków UE. W bieżącym roku nie odczuliśmy przestoju zimowego. Dzięki dużemu zróżnicowaniu klientów, udało nam się utrzymać wysoką efektywność dla wszystkich przewozów w ostatnim okresie. Zdecydowanie wzrosło zainteresowanie przewozami w temperaturze kontrolowanej. Ponownie nasi wschodni sąsiedzi okazali się głównymi odbiorcami towarów wymagających tego typu transportu.
Paweł Moder dyrektor firmy transportowej Link