SŁABNIE POZYCJA DB W POLSCE

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 02-06-2000, 00:00

SŁABNIE POZYCJA DB W POLSCE

Za trzy lata Niemcy mogą wziąć udział we wtórnej konsolidacji sektora bankowego

OD NOWA: Bogusław Kott (na zdjęciu z lewej) i jego BIG Bank Gdański są już bliscy ostatecznego ukształtowania akcjonariatu banku. Hubertowi Janiszewskiemu z DB Polska, który odpowiadał za próbę przejęcia BIG BG, pozostaje szukać kolejnych okazji inwestycyjnych. A to może długo potrwać. fot. MP, BS

Wczoraj w dwóch transakcjach pakietowych właściciela zmieniło 6,7 mln akcji BIG Banku Gdańskiego. W opinii obserwatorów rynku, to pierwsze zwiastuny poważniejszych zmian wśród właścicieli banku. Tymczasem analitycy nie wierzą, by Deutsche Bank mógł szybko zbudować znaczącą pozycję na polskim rynku.

Oficjalne oświadczenie Deutsche Banku i Raiffeisen Zentralbank Oesterreich o wycofaniu się z inwestycji w BIG Bank Gdański i odsprzedaży udziałów w nim Banco Commercial Portugues zdecydowanie uspokoiło rynek. Wczoraj kurs akcji warszawskiej instytucji finansowej ani drgnął. Nikt nie spodziewa się tego, że któryś z kupujących ogłosi wezwanie. W dodatku, obecnie zaznacza się pewna nadwyżka strony podażowej.

W transakcjach pakietowych wczoraj właścicieli zmieniło ogółem 6,7 mln akcji BIG BG, które stanowiły niespełna 1,5 proc. papierów pozostających w obrocie. Wartość transakcji wyniosła 65,6 mln zł.

Pytania o PZU

Na przełomie stycznia i lutego, podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy BIG BG grupa skupiona wokół DB dysponowała ponad 47-proc. pakietem akcji BIG BG. Licząc razem z późniejszymi zakupami Niemców, obecnie do sprzedania może być ponad 50 proc. walorów.

— Do 30 proc., czyli tyle, ile łącznie posiadają DB i Raiffeisen, jest w stanie wchłonąć BCP oraz Eureko i jego grupa ubezpieczeniowa. Choć nie znamy powiązań i umów pomiędzy akcjonariuszami BIG BG, to nie można wykluczyć, że przynajmniej część z pozostałego pakietu przejmie PZU — uważa Andrzej Powierża, doradca inwestycyjny Wood Company.

Jego zdaniem, PZU po sprzedaży akcji Banku Handlowego, dysponuje kapitałem na kolejne zakupy. W dodatku niewykluczone, że może być do nich w jakiś sposób zobligowany. Właścicielem 10 proc. PZU jest bowiem BIG BG, a 20 proc. ma Eureko, które chce dokupić poza ofertą publiczną dalsze udziały polskiego ubezpieczyciela.

— Jeśli więc PZU skupi papiery BIG BG, to Eureko wchodząc mocniej w akcjonariat towarzystwa będzie musiało zapłacić również za pośrednie zwiększenie kontroli nad BIG BG — rozważa Andrzej Powierża.

Obserwatorów rynku zastanawia to, kto zostanie właścicielem około 20 proc. udziałów w warszawskim banku.

— Nie sądzę, by przejął je PZU. Nie wierzę, by wyjście DB z BIG BG miało obecnie jakikolwiek związek z polskim ubezpieczycielem — mówi Robert Sobieraj, analityk COK BH.

Obserwatorzy rynku sądzą jednak, że drobniejsi akcjonariusze BIG BG, skupieni dotąd wokół DB, mogą wcale nie dążyć do sprzedaży swych akcji.

Brak kandydatów

Pomimo że DB w swym oświadczeniu deklaruje chęć kolejnych inwestycji na polskim rynku, analitycy dosyć sceptycznie podchodzą do jego planów.

— Banki, które mają jakieś znaczenie, już mają inwestorów strategicznych. Natomiast na zakup PKO BP nie ma co liczyć. Choć jest to dla mnie niezrozumiałe, PKO nie dostanie jednego silnego inwestora — ocenia Robert Sobieraj.

Ocenia on, że DB pozostaje odkupienie udziałów w polskim banku od któregoś z inwestorów zagranicznych.

— Niewykluczone, że z czasem zaczną oni wycofywać się z naszego rynku. Sądzimy, że wtórny etap konsolidacji nastąpi za trzy, cztery lata, kiedy zagraniczni inwestorzy dojdą do wniosku, że w Polsce działa zbyt dużo banków i jest po prostu za ciasno — ocenia Robert Sobieraj.

Analitycy wskazują, że być może wówczas wycofa się któryś z właścicieli PBK, BRE, BPH czy WBK.

— Trudno zapomnieć o pomyśle wyjścia AIB z BZ i WBK, ale wciąż pozostaje to wyłącznie w sferze spekulacji. Zarówno w przypadku tych polskich banków, jak i innych teraz wszelkie decyzje o ich losach będą zapadały na rynku globalnym, a nie u nas — twierdzi Andrzej Powierża.

Obserwatorzy rynku uważają także, że wyjście DB z BIG BG, to kolejna porażka Niemców w Europie. Wątpią, by DB udało się przejąć polski bank pośrednio, przez przejęcie jego zagranicznego właściciela.

— DB po serii niepowodzeń we Włoszech, Polsce i u siebie w Niemczech, powinien poważnie zastanowić się nad zmianą doradców. Zwykle, gdy w podobnych przypadkach doradza któryś z amerykańskich banków inwestycyjnych, fuzja kończy się powodzeniem — uważa jeden z analityków, który prosi o anonimowość.

Kosztowne małe

W ocenie obserwatorów, DB nie pokusi się także o konsolidacje średnich i małych banków. Mocnego akcjonariatu nie ma jeszcze BOŚ, na brak kapitału cierpią instytucje z grupy G-12, tam też łatwiej znaleźć inwestora gotowego odsprzedać udział.

— Niemcy mają już mały BWR. Kupowanie kolejnych banków, nawet w lepszej kondycji, pociąga za sobą koszty porównywalne z tworzeniem własnej sieci. W dodatku trudno będzie takie instytucje połączyć w całość — twierdzi Robert Sobieraj.

Uważa on, że decyzja o wyjściu z BIG BG bardzo cofa DB w dążeniu do uzyskania znaczącej pozycji w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / SŁABNIE POZYCJA DB W POLSCE