Słabość notowań euro nie pomaga złotemu

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 23-03-2010, 00:00

Druga połowa lutego i pierwsza połowa marca to imponujące, a nawet zaskakujące umocnienie polskiej waluty. Miniony tydzień to już jednak realizacja zysków. Słabość euro może być hamulcem dla dalszego umacniania się złotego również w najbliższym czasie.

Znaczące umocnienie złotego od drugiej połowy lutego to przede wszystkim wynik bardzo dużego spadku premii za ryzyko wobec wszystkich niemal rynków rozwijających się.

Premie dla rozwiniętych gospodarek Unii Europejskiej w zasadzie się nie zmieniły. Można odnotować, że w ostatnich pięciu tygodniach ryzyko mierzone premią kontraktów CDS dla pięcioletnich obligacji dolarowych obniżyło się od 30 punktów bazowych dla Brazylii do 90 punktów bazowych dla Rumunii. W przypadku Polski były to 63 pkt baz., ale w ujęciu procentowym spadek ryzyka był największy wśród wszystkich krajów rozwijających się, legitymujących się płynnym kursem walutowym. Widać to było również w popycie na obligacje rządowe i spadku rentowności na dłuższym końcu krzywej. Prawdopodobnie nie jest przypadkiem zatem, że w tym okresie to właśnie złoty zyskał najwięcej (6,5 proc. wobec dolara). Niewiele mniejsze ruchy miały miejsce w przypadku randa (6 proc.), reala (5,8 proc.), peso (5,7 proc.) i forinta (5,2 proc.).

Spadek premii za ryzyko wobec perspektyw ożywienia gospodarczego przy utrzymaniu wysokiej płynności w zachodnich sektorach bankowych jest logiczny, ale prawdopodobnie dokonał się zbyt szybko. W najbliższym czasie nie będzie już w stanie pomóc notowaniom polskiej waluty. Dodatkowo w minionym tygodniu widać było wyraźnie, że rynek nie ma siły pokonać bariery 3,85 w notowaniach EUR/PLN. Mając na uwadze, że euro traciło wobec dolara i franka, wzrosty notowań par USD/PLN i CHF/PLN były sporo większe.

Niewykluczone, że taki scenariusz będzie kontynuowany. Euro nie wykorzystało kilku tygodni dobrej koniunktury do odrobienia strat wobec dolara, a alergiczna reakcja na podwyżkę stóp procentowych dokonaną przez Bank Indii pokazuje, że dalsze spadki na EUR/USD są możliwe. W tej sytuacji, nawet jeśli przecena względem euro i równie słabego funta nie będzie duża, polska waluta może tracić w najbliższym czasie wobec dolara i franka (o ile Bank Szwajcarii nie zwiększy skali interwencji). Należy jednak pamiętać, że mówimy tu o korekcie, nie zaś o zmianie trendu w notowaniach polskiej waluty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu