Od początku roku indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 8,6 proc., a euro osłabiło się o ponad 5,5 proc. To skutki ogłoszenia przez Europejski Bank Centralny programu skupu aktywów, wartego 1,1 bln euro. Ekonomiści oczekują, że pomoże on w osiągnięciu przez strefę euro najszybszego wzrostu od 2011 r., w miarę jak słabość euro wspomaga firmy nastawione na eksport. Efektem rozjechania się notowań euro i paneuropejskiego indeksu akcji był spadek na przełomie roku korelacji między nimi poniżej minus 50 proc.
- Obserwowaliśmy brak płynności i jej zapewnienie było pierwszą potrzebą. Ożywienie gospodarcze staje się faktem, a osłabienie euro, choć korzystne dla przedsiębiorstw europejskich, nie jest jedynym czynnikiem stojącym za zwyżkami na giełdach – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Samy Chaar, strateg banku Lombard Odier.
Korelacja między notowaniami indeksu Euro Stoxx 50 oraz euro wynosi obecnie minus 40 proc., co oznacza, że zwykle ich notowania poruszają się w przeciwnym kierunku. Początek roku przyniósł na europejskich rynkach akcji największe zwyżki od 1997 r.
Notowania indeksu Euro Stoxx 50 (linia zielona) oraz euro (linia czerwona), na tle korelacji między ich notowaniami (wykres dolny, pole zielone oznacza dodatnią korelację, pole czerwone - ujemną). Źródło: Bloomberg.
