Słaby dolar popsuł nastroje

Marek Druś
31-05-2006, 00:00

Na europejskich giełdach utrzymują się złe nastroje. We wtorek popsuło je umocnienie euro spowodowane m.in. spekulacjami na temat możliwości rezygnacji z polityki mocnego dolara przez Henry’ego Paulsona, prezesa Goldman Sachs — następcę Johna Snowa na stanowisku sekretarza skarbu USA. Wciąż nie słabną także obawy związane ze wzrostem stóp procentowych. We wtorek zasugerował to Klaus Liebscher z rady Europejskiego Banku Centralnego. Od grudnia stopy wzrosły w Eurolandzie już dwukrotnie. Inwestorzy czekają także na publikację w środę stenogramu z ostatniego posiedzenia FOMC.

Umocnienie euro wobec dolara osłabiło notowania eksporterów. Staniały akcje BMW, lidera rynku aut luksusowych, który 25 proc. sprzedaży osiąga w USA. W dół poszła cena akcji Diageo. Dla największego na świecie producenta markowych alkoholi USA to drugi pod względem ważności rynek. Taniały akcje europejskich spółek użyteczności publicznej, m.in. lidera branży, niemieckiego E. ON. Oferowane przez spółki dywidendy są coraz mniej atrakcyjne w odniesieniu do rosnących rentowności obligacji. W grupie drożejących spółek znalazł się Vodafone. Jego rekordowa strata roczna okazała się zgodna z oczekiwaną przez analityków. Inwestorów skusiła natomiast zapowiedź 49-procentowej podwyżki dywidendy.

Pierwsze po długim weekendzie sesje w USA zaczęły się spadkami. Nastroje pogorszyło osłabienie dolara i wzrost notowań ropy. Nerwowość wprowadziła na rynek zapowiedź zmiany na stanowisku sekretarza skarbu. Rozczarowała słabsza niż oczekiwano sprzedaż Wal-Mart. Po obniżeniu rekomendacji przez Deutsche Bank taniały wyraźnie akcje General Motors.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Słaby dolar popsuł nastroje