Inwestorzy rozpoczęli handel w słabych nastrojach. Po ponad półtorej godziny od otwarcia S&P500 traci 0,6 proc., a Dow Jones i Nasdaq utrzymują się 0,5 proc. pod kreską. Tym samym główny indeks pogłębia przeceną, po tym jak spadkiem zamknął dwa tygodnie z rzędu, co nie zdarzyło się od października. Wskaźniki w dół ciągną notowania w branży naftowej. Akcje Exxon Mobil oraz Chevrona tanieją o około 2 proc., w czym pomogło zejście notowań ropy brent poniżej 50 USD za baryłkę.
- Notowania rynkowe są bardzo zmienne, bo rynek wciąż nie jest pewny, czy niższe ceny ropy to dobra wiadomość dla konsumentów i gospodarki, czy raczej sygnał napięć finansowych. My opowiadamy się za pierwszym wariantem. Dlatego przeważamy w tym roku akcje amerykańskie – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Otto Waser, główny zarządzający R&A Research & Asset Management.
Inwestorzy myślami są już przy sezonie wyników za czwarty kwartał. Rozpocznie się on wraz z publikacją raportu Alcoa po zamknięciu dzisiejszej sesji. Zyski spółek z indeksu S&P500 najprawdopodobniej wzrosły w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku 2 proc., uważają analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg. Jeszcze w październiku spodziewali się czterokrotnie szybszej dynamiki.
