Brak informacji o lokalnym organizatorze wypoczynku, kategorii autokaru i hotelu, przepisach paszportowych, wizowych i sanitarnych w kraju przeznaczenia — to niektóre grzechy biur podróży, skontrolowanych przez śląską Inspekcję Handlową.
— Naszym zdaniem, może to wynikać z chęci asekuracji organizatorów wypoczynku. W razie późniejszych reklamacji lub skargi klientów brak w umowie tych istotnych danych znacznie utrudnia dochodzenie roszczeń w stosunku do organizatorów — mówi Adam Zawiszowski, rzecznik Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.