Śledczy chcą aresztów za łupki

opublikowano: 12-01-2012, 00:00

Dziś sąd zdecyduje, czy podejrzewany o korumpowanie urzędników Wiesław S. z grupy Petrolinvestu trafi za kratki.

Prokuratorzy chcą aresztu tymczasowego dla sześciu z siedmiu osób zatrzymanych we wtorek w związku z korupcją przy udzielaniu koncesji na poszukiwania gazu łupkowego. — Wnioski o areszt dotyczą trzech urzędników Ministerstwa Środowiska i trzech przedstawicieli firm, posiadających koncesje na poszukiwanie niekonwencjonalnego gazu. Powinny być rozpoznane przez sąd dziś rano. W stosunku do siódmej osoby, pracownika Państwowego Instytutu Geologii, zastosowaliśmy dozór policyjny — informuje Waldemar Tyl, wiceszef warszawskiej prokuratury apelacyjnej.

Dobre źródła „PB”

Potwierdza on wczorajsze doniesienia „PB”, że o przyjmowanie łapówek prokuratura podejrzewa Ewę Z., dyrektorDepartamentu Geologii i Koncesji Geologicznych w resorcie środowiska oraz dwóch podległych jej pracowników, a o wręczanie — trzy osoby, związane ze spółkami Silurian, Silurian Energy Services i Eco Energy 2010 z grupy giełdowego Petrolinvestu, kontrolowanego przez Ryszarda Krauzego, w tym Wiesława S., szefa Silurian i Silurian Energy Services, a w przeszłości m.in. prezesa Polmosu Lublin i Optimusa.

Z ustaleń prokuratury i ABW wynika, że łapówki za koncesje wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych miały być wręczane od wiosny do jesieni 2011 r. Wszystkim siedmiu osobom zamieszanym w proceder grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. W ostatnich latach resort środowiska wydał 109 koncesji (stan na 1 stycznia 2012 r.) na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce. Mają je m.in.: Exxon Mobil, Chevron, Marathon, ConocoPhillips, Talisman Energy, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream. Petrolinvest przez spółki zależne posiada 13 koncesji i chce być jednym z liderów powstającego rynku, któryprzez amerykańską Agencję ds. Energii szacowany jest na nawet 5,3 bln m 3 możliwego do eksploatacji gazu łupkowego.

Podtrzymane plany

Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu, na łamach „Pulsu Biznesu” zapowiadał, że w 2012 r. spółka uruchomi co najmniej dwa odwierty w poszukiwaniu gazu. Miały być finansowane pieniędzmi od inwestorów i branżowych partnerów oraz z 20 mln USD, uzyskanych w listopadzie z oferty prywatnej przez spółkę Silurian Hallwood, w której Petrolinvest ma 36,26 proc. udziałów. Czy tych ambitnych planów nie pokrzyżują działania ABW i prokuratury? Szef giełdowej spółki zapewnia, że nie.

„Nie przesądzając o niczyjej winie, podejmujemy działania, które mają zapewnić, w przypadku takiej konieczności, normalne funkcjonowanie zarządów spółek zależnych Petrolinvestu, o których poinformujemy w ciągu najbliższych dni. Zgodnie z przekazywanymi publicznie informacjami Petrolinvest zwiększa istotnie udział polskiego kapitału w sektorze gazu łupkowego w Polsce. Ewentualna odpowiedzialność osób fizycznych, którą rozstrzygnie niezależny sąd, nie spowolni prac mających na celu zagospodarowanie koncesji” — czytamy we wczorajszym oświadczeniu Bertranda Le Guern, prezes Petrolinvestu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu