Śledzik jak u babci

Partnerem publikacji jest Akwen II
opublikowano: 17-12-2021, 00:21
aktualizacja: 17-12-2021, 16:31

Mimo że firma nie mieści się nad morzem, specjalizuje się w produkcji delikatesowych przetworów ze śledzi, opierając się na długoletnim doświadczeniu i tradycyjnych recepturach.

Historia firmy zaczęła się w 1992 r. od dystrybucji w formie vansellingu, czyli sprzedaży z auta. Z czasem doszły kolejne samochody i pracownicy. Osiem lat później firma przyjęła pierwsze bezpośrednie dostawy od producentów oraz utworzyła magazyn i biura w Wesołej pod Warszawą. W 2003 r. uruchomiono oddział kielecki i przejęto rynek detaliczny po firmie Bessa. W 2008 r. przejęto udziały spółki Horn.

Firma działa w województwach świętokrzyskim i mazowieckim. Obsługuje większość sieci detalicznych na tym terenie. Dostarcza wyroby do firm, które je dalej eksportują.

Akwen II jest nie tylko dystrybutorem, lecz również właścicielem zakładu przetwórstwa śledzi pod marką Horn. Tradycja produkcji sięga lat 80. ubiegłego wieku.

– Dbamy o to, aby zachować unikatowe stare receptury, które do dziś cieszą się olbrzymim uznaniem konsumentów. Łączymy tradycyjne receptury z nowoczesnymi trendami. Produkty marki Horn są niewątpliwie elementem przewagi konkurencyjnej na rynku. Często nasi klienci określają te produkty jako: „śledzik jak u babci”, „prawdziwe śledzie” czy „jak śledzie, to tylko Horn”. Takie zwroty sprawiają nam przyjemność, ale też dopingują nas do dalszej pracy nad nowymi smakami – mówi Sebastian Ziętal z kieleckiej spółki.

Spółka zatrudnia 70 osób.

Sieci handlowe, z którymi współpracuje firma, często posiadają swoje magazyny i logistykę. Akwen II mógłby być samowystarczalny pod względem dostaw do sklepów, ale ryby to trudny towar, który wymaga odpowiedniego przechowywania i transportu. Świeża ryba ma krótki termin przydatności, a więc wymaga skrócenia łańcucha dostaw do sklepów.

– Wyzwaniem w dzisiejszych czasach, zwłaszcza teraz w pandemii, jest zachowanie ciągłości dostaw. Nasza branża to jak system naczyń połączonych, w którym problemy naszych dostawców od razu mogą być widoczne w naszej firmie. Dbamy zatem o dywersyfikację dostaw, ciągle monitorujemy rynek i szukamy odpowiednich narzędzi do rozwiązywania problemów – akcentują w spółce.

W biznesie kieleckiej firmy oprócz aspektu handlowego ważna jest także edukacja.

– Ryby powinny być synonimem zdrowego odżywiania, a zadaniem takich firm jak Akwen II jest jego propagowanie. Niestety nadal wypadamy dość blado pod względem spożycia na tle innych krajów, gdzie ryby stanowią podstawę żywienia. U nas nadal są traktowane jako produkt drugiego czy nawet trzeciego wyboru. Dlatego nasi przedstawiciele handlowi przekazują wiedzę o pochodzeniu ryb, zawartości glazury, aspektach zdrowotnych – mówi Sebastian Ziętal z kieleckiej spółki.

Dzisiejszy rynek jest w fazie ciągłych zmian, ewolucji. Zmieniają się preferencje zakupowe, klienci są coraz bardziej wymagający i świadomi swoich oczekiwań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane