Słoneczny lot dookoła świata

Barbara Warpechowska
opublikowano: 20-02-2015, 00:00

Solar Impulse 2 Z Abu Dhabi w podróż dookoła świata wystartuje samolot solarny. Za sterami usiądą Bertrand Piccard i André Borschberg

Jednomiejscowy samolot Solar Impulse 2 waży zaledwie 2300 kg, czyli tyle co samochód osobowy. Taką wagę uzyskano, dzięki zastosowaniu włókien węglowych oraz specjalnej technologii, wykorzystywanej w wyścigowych jachtach, co sprawia, że poszycie jest lżejsze od papieru. Za to rozpiętość skrzydeł wynosi aż 73 metry. Dla porównania — 79,8 m, czyli tylko kilka metrów więcej wynosi rozpiętości skrzydeł ma największy samolot pasażerski Airbus A380. 17,2 tys. paneli komórek fotowoltaicznych umieszczonych na skrzydłach samolotu będzie wytwarzać prąd. Zasilą cztery silniki elektryczne o mocy 17,5 KM każdy. Dzięki nim maszyna może rozpędzić się do 140 km/h. Energia będzie również magazynowana w akumulatorach polimerowych o łącznej wadze 633 kg.

Wyprawa ma pokazać, że w przyszłości 
samoloty mogą latać wykorzystując wyłącznie odnawialne źródła energii i 
będą funkcjonalne jak dzisiejsze maszyny — mówił na konferencji w Abu 
Dhabi Bertrand Piccard (z prawej). Obok André Borschberg.
Wyświetl galerię [1/2]

WYTYCZANIE KIERUNKÓW:

Wyprawa ma pokazać, że w przyszłości samoloty mogą latać wykorzystując wyłącznie odnawialne źródła energii i będą funkcjonalne jak dzisiejsze maszyny — mówił na konferencji w Abu Dhabi Bertrand Piccard (z prawej). Obok André Borschberg. ARC

Spełnianie marzeń

Solar Impulse 2 to udoskonalona wersja eksperymentalnego samolotu elektrycznego o tej samej nazwie. Historia tych niezwykłych maszyn sięga roku 2003, gdy Szwajcar Bertrand Piccard rozpoczął pracę nad projektem samolotu, napędzanego energią słoneczną. Psychiatra i podróżnik Bertrand Piccard w 1999 r. wraz z Brianem Jonesem jako pierwszy okrążył ziemię balonem bez lądowania. Jego dziadek profesor August Piccard skonstruował balon stratosferyczny i pierwszy batyskaf, a ojciec Jacques badał dno Rowu Mariańskiego.

Pod koniec czerwca 2004 r. powołano do życia spółkę Solar Impulse. Jej założycielami zostali Bertrand Piccard, Brian Jones, Luiggino Torrigiani i szwajcarski pilot i przedsiębiorca André Borschberg. Ten ostatni został dyrektorem generalnym, odpowiedzialnym za zarządzanie całością projektu. W prace przy projekcie nowego samolotu włączały się kolejne instytucje. Politechnika w Lozannie zajęła się opracowywaniem materiałów potrzebnych do zbudowania maszyny, Europejska Agencja Kosmiczna podjęła badania nad ogniwami słonecznymi, inżynierowie z Dassault Aviation konsultowali projekt płatowca. Pieniądze z belgijskiej firmy Solvay pozwoliły rozpocząć prace konstruktorskie. W kolejnych latach wśród sponsorów znalazły się między innymi Deutsche Bank, Omega, Schindler, Bayer MaterialScience, Altran, Swisscom. W listopadzie 2007 r. zaprezentowano ostateczny projekt samolotu. Rok później specjaliści z politechniki i Dassault Aviation zbudowali symulator lotu. Rozpoczęto także budowę maszyny. Gotowy samolot po raz pierwszy zaprezentowano w czerwcu 2009 r. na lotnisku w Dübendorf. Potem były loty testowe. Pierwszy to zaledwie 400 metrowy przelot tuż nad płytą lotniska. Kolejne coraz dłuższe i na wyższych pułapach. Następne udowodniły, że możliwe są całodobowe przeloty maszyn napędzanych energią słoneczną.

— Wizja nic nie znaczy, dopóki nie jest poparta działaniami. Poprzez projekt Solar Impulse 1 pokazaliśmy, że czyste technologie mogą osiągnąć to, co wydawało się niemożliwe — mówi Bertrand Piccard. Pod koniec stycznia 2015 r. w Abu Dhabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zaprezentowano samolot Solar Impulse 2. Piloci wystartują właśnie z tego miasta. Dlaczego Abu Dhabi? Jednym z partnerów projektu jest fundusz, utworzony przez ZEA, z którego finansowana jest budowa ekologicznego miasta Masdar.

Stolica innowacji i finansów

— Abu Dhabi to doskonałe miejsce do rozpoczęcia naszej misji. Projekty takie jak Masdar pokazują, że to miejsce staje się globalnym centrum innowacji i czystych technologii — podkreśla Bertrand Piccard.

Wyprawa potrwa pięć miesięcy, przy czym samolot spędzi w powietrzu łącznie 25 dni, pokonując w tym czasie dystans około 35 tys. km oraz zrobi po drodze 12 przystanków. Samolot będzie leciał zarówno podczas dnia, jak i w nocy. Na konferencji w Abu Dhabi piloci Bertrand Piccard oraz André Borschberg zaprezentowali trasę lotu.

— Start zaplanowano na 1 marca, zależy to jednak od pogody — odpowiedział nam dwa dni temu Marc Baumgartner z biura prasowego Solar Impulse.

Po starcie z Abu Dhabi samolot przeleci do Muscatu w Omanie, a następnie do Ahmedabadu i Varanasi w Indiach, Mandalayu w Birmie (obecnie Myanmar) oraz Chongqing i Nanjing w Chinach. Dalej przekroczy Ocean Spokojny zatrzymując się na Hawajach i potem wykona trzy międzylądowania w USA — w Phoenix w Arizonie, lotnisku na środkowym zachodzie Stanów Zjednoczonych (miejsce zostanie określone później, zależnie od warunków meteorologicznych) oraz na lotnisku J.F. Kennedy'ego w Nowym Jorku. Po przekroczeniu Atlantyku, maszyna wyląduje w południowej części Europy, Afryce Północnej i pod koniec lipca lub na początku sierpnia zakończy wyprawę w miejscu jej rozpoczęcia.

— Lot dookoła świata będzie w równym stopniu osiągnięciem człowieka i technologii — akcentuje André Borschberg. Na krótszych odcinkach, trwających około 24 godzin, piloci mają obyć się bez snu. Na dłuższych etapach, co 3-4 godziny mogą liczyć na 20 minutową drzemkę, ale tylko wtedy, gdy maszyna będzie lecieć nad bezludnymi obszarami. Kabina nie będzie miała wyrównywanego ciśnienia, więc piloci będą musieli nosić maski tlenowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu